• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Airbus chce dołączyć do śledztwa w sprawie przetargu na śmigłowce. Jako poszkodowany

Caracale pod lupą prokuratury w Szczecinie Odtwórz: Caracale pod lupą prokuratury w Szczecinie
Caracale pod lupą prokuratury w Szczecinie "Źródło: tvn24"

Grupa Airbus Helicopters wystąpiła o dołączenie jej w charakterze poszkodowanego do prowadzonego w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie postępowania w sprawie przetargu na śmigłowce dla polskiej armii. To pokłosie złożonego przez posłów PO zawiadomienia o podejrzeniu przekroczenia przy tym przetargu uprawnień przez szefa MON i ujawnienia informacji niejawnych m.in. Wacławowi Berczyńskiemu.

"Firma Airbus Helicopters potwierdza, że dołączyła do trwającego postępowania w charakterze poszkodowanego. Ma to związek z możliwością ujawnienia poufnych informacji dotyczących unieważnionego przetargu na zakup śmigłowców wielozadaniowych, co potencjalnie mogło zaszkodzić interesom firmy. Na tym etapie Airbus Helicopters nie będzie szerzej komentować toczącego się postępowania" - czytamy w przesłanym nam oświadczeniu.

Zakres śledztwa

Śledztwo w sprawie przetargu na śmigłowce dla polskiej armii prowadzi specjalny zespół prokuratorów z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, powołany przez prokuratora krajowego..

Sprawdzane są w nim wszystkie okoliczności związane z organizacją procedury zakupu śmigłowców wielozadaniowych dla Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych, a następnie odstąpienie od kontraktu, czyli zdarzenia z okresu od listopada 2011 r. do października 2016 r.

Śledztwo pierwotnie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która uchyliła decyzję z 2015 r. o odmowie śledztwa z ówczesnego zawiadomienia PiS. Posłowie PiS uznali, że wymagania przetargowe mogły preferować tylko jednego z oferentów - Airbus Helicopters. Od 23 listopada 2016 r. śledztwo prowadzone jest właśnie w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie.

Rola Berczyńskiego

W ramach tego śledztwa prokuratura bada też okoliczności ewentualnego udziału w sprawie b. szefa podkomisji smoleńskiej Wacława Berczyńskiego. W tej sprawie zawiadomienie złożyli 10 maja posłowie PO.

14 kwietnia wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Berczyński powiedział: "to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie". Parlamentarzyści Platformy skierowali zawiadomienie do prokuratury po wizycie w MON, gdzie udostępniono im dokumenty przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska. Mówili wówczas, że do akt związanych z postępowaniem mieli dostęp Berczyński, Kazimierz Nowaczyk z podkomisji smoleńskiej oraz ówczesny rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz - osoby, które nie zostały zweryfikowane przez polskie służby specjalne i nie miały certyfikatów bezpieczeństwa.

Wiceminister obrony Bartosz Kownacki wyjaśniał, że Berczyński miał dopuszczenie do tajemnic. Przedstawiciele MON zwracali też uwagę, że szef MON miał prawo wydać decyzję o dopuszczeniu swoich współpracowników do informacji niejawnych i że z tej możliwości korzystało tez poprzednie kierownictwo MON. Resort zapewniał, że osoby upoważnione przez ministra miały wgląd w archiwalną część dokumentacji, a nie w dokumenty dotyczące negocjacji offsetowych, których niepowodzenie było według rządu powodem zakończenia przetargu bez podpisania kontraktu.

W poniedziałek Kownacki zadeklarował, że MON jest gotowe udostępniać parlamentarzystom kolejne dokumenty związane z przetargiem.

Przetarg na śmigłowce

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. W kwietniu 2015 r. MON wstępnie wybrało ofertę europejskiej grupy Airbus Helicopters z maszyną Caracal.

Protestowało wtedy będące wówczas w opozycji PiS i związki zawodowe działające w zakładach w Mielcu i Świdniku. We wrześniu 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu. Kontraktu nie podpisano - na początku października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju, które negocjowało offset, uznało dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Według rządu PiS oferta nie odpowiadała interesom ekonomicznym i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
andre_valenducq
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andre_valenducq
ha ha ha ha to sa zlomy te helikpotery ,ciagle stoja popsute !!!!!!!!!!!!!!! pis mial racje ze ich niekupil !!!!!!!!!!!!!!!!
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane