• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Afera w Volkswagenie

"Afera Volkswagena dotyczy też Polski. Ponad 100 tys. aut z kłopotliwym silnikiem"

Volkswagen na ostrym zakręcie Odtwórz: Volkswagen na ostrym zakręcie
Foto: PAP/EPA | Video: TVN24 BiS Foto: Afera Volkswagena dotyczy też Polski? | Video: Volkswagen na ostrym zakręcie

W Polsce jeździ około 100 tys. aut z silnikiem VW typu EA 189. To w tym silniku stwierdzono w USA oprogramowanie, które pozwalało fałszować testy emisji spalin. Z pewnością afera będzie dotyczyła także Polski - mówi ekspert Samar Dariusz Balcerzyk.

- Z naszych danych wynika, że w Polsce jeździ 100 tys. aut z silnikiem VW typu EA 189. Około 47 proc. z logo Volkswagena, 27 proc. Skody, a 23 proc. Audi. Pozostałe samochody należą do Seata - powiedział ekspert ds. motoryzacji instytutu badań rynku motoryzacyjnego Samar.

Jak dodał, większość z nich to nowe samochody kupione w salonach w Polsce. - W aferze jest mowa o 11 mln aut na całym świecie, z czego 500 tys. dotyczy USA. Zatem w przypadku pozostałych 10,5 mln należy mówić o samochodach rozsianych po całym świecie. Z całą pewnością afera dotyczy także Polski - podkreślił.

Bardzo popularny

Z opublikowanej w środę analizy Samar wynika, że chodzi o bardzo popularny w Polscy 2-litrowy silnik Diesla. Najprawdopodobniej oprogramowanie to zostało zastosowane we wszystkich takich silnikach spełniających normę EURO5, czyli wyprodukowanych w latach 2009-2014.

Eksperci Samar informują też, że należy podejrzewać, iż przeprowadzona zostanie akcja naprawcza  wszystkich pojazdów z silnikiem EA 189.

Rzecznik Prasowy Volkswagen Poznań Dagmara Prystacka powiedziała w środę, że firma nie komentuje tej sprawy.

Władze USA ujawniły w piątek, że Volkswagen jest podejrzewany przez amerykańską federalną Agencję Ochrony Środowiska (EPA) o manipulowanie pomiarem spalin z silników dieslowskich, co może oznaczać dla producenta ogromne kary. We wtorek koncern przyznał, powołując się na wewnętrzne kontrole, że zakwestionowane przez EPA oprogramowanie było instalowane w jego samochodach także poza USA.

W związku z ujawnioną aferą do dymisji podał się szef VW Martin Winterkorn.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zażądała we wtorek szybkiego i pełnego wyjaśnienia sprawy manipulowania przez Volkswagena pomiarem emisji spalin w jego samochodach.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Fresherty
Swoją drogą, prawdopodobnie podobne 'ulepszenia' są w pozostałych silnikach diesla spełniających EURO5. Dlaczego? Ano dlatego że zwyczajnie inaczej się tych norm spełnić w wysokoprężnych silnikach nie da - oczywiście jednocześnie nie zawalając zupełnie osiągów.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
WP_2
No cóż widocznie prawdą jest, że VW już nie inwestuje w samochody tylko w serwisy. Jakość tych aut w ostatnich latach pozostawia bardzo dużo do zyczenia
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
armysos com ua
No to jak już wiadomo, że po Polskich drogach jeżdżą niesprawne samochody to zabierać dowody rejestracyjne i do serwisu. Jak nie to mandacik. I już budżet nareperowany. ///
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Ejk666
Wielu tak robi, wszelki sprzęt, jesli jest testowany by ocenić jr=ego klasę to testy sa jawne. A oprogramowanie sterujące i algorytmy już nie. To całe Eko to jedna ściema i marketing.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Firma nie da rady oddać tylu pieniędzy oszukanym klientom kupującym auta. Na świecie milion osób poda ich do sądu i licząc np. 50 tyś złoty od auta to Volkswagen jest bankrutem.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane