• rozwiń

Pieniądze dla ofiar Amber Gold. "Dzisiaj uruchamiam przelewy"

Marcin i Katarzyna P. winni Odtwórz: Marcin i Katarzyna P. winni
Marcin i Katarzyna P. winni "Źródło: tvn24"

Kolejni poszkodowani w aferze Amber Gold odzyskają swoje pieniądze. Ponad milion złotych trafi między innymi do byłych pracowników parabanku i właścicieli wynajmowanych przez niego lokali. - Dzisiaj uruchamiam przelewy. W ciągu tygodnia powinni otrzymać pieniądze – powiedział w rozmowie z tvn24bis.pl syndyk masy upadłościowej Amber Gold Józef Dębiński.

-  Dzisiaj rozpoczynam wypłatę pieniędzy dla tych, którzy są w pierwszej kategorii zaspokojenia, czyli dla osób i podmiotów, które wynajmowały dla Amber Gold  swoje pomieszczenia i lokale w całej Polsce. To jest siedmiu wierzycieli na łączną kwotę 200 tysięcy złotych – podał Józef Dębiński.

Pieniądze dla poszkodowanych

Syndyk dodał, że w następnej kolejności są "byli pracownicy, którzy nie otrzymali wynagrodzenia przed ogłoszeniem upadłości albo otrzymali wynagrodzenie do średniej krajowej, a ich wynagrodzenie wynosiło więcej".  - To jest kwota 928 tysięcy złotych – zaznaczył.

Józef Dębiński wspomniał też o trzeciej kategorii zaspokojenia. - Są to daniny publiczne z tytułu podatku od nieruchomości (dla – red.) gminy miejskiej Wrocław, gminy miejskiej Gdańsk i miasta stołecznego Warszawa. To jest kwota 129 tysięcy złotych – powiedział w rozmowie z tvn24bis.pl.

Jak wytłumaczył Józef Dębiński pieniądze dla kategorii czwartej, czyli klientów Amber Gold, zostaną wypłacone po sprzedaniu pozostałych wierzytelności. - Pozostały mi do zbycia jeszcze dwa pakiety. Myślę, że w ciągu dwóch - trzech miesięcy powinienem je zbyć i wtedy przystąpię do złożenia ostatecznego planu podziału dla kategorii czwartej, czyli wszystkich wierzycieli, którzy zostali ujęci na liście wierzytelności w tej kategorii – wyjaśnił.

- Syndyk nie może wcześniej wykonać ogólnego planu podziału dla tych właśnie osób, które zawierały te umowy, ponieważ musi zbyć cały majątek. Do końca zbycia całego majątku pozostały te dwa pakiety wierzytelności - tłumaczył Józef Dębiński.

Jak poinformował, masa upadłościowa Amber Gold wynosi obecnie 66 mln złotych.

W wyniku afery Amber Gold 19 tysięcy osób straciło oszczędności o łącznej wartości 851 milionów złotych.

Pieniądze trafią do poszkodowanych już drugi raz – w kwietniu ubiegłego roku 20 wierzycieli odzyskało 4,6 miliona złotych. Były to osoby, które zabezpieczyły wierzytelności hipoteką.

Prawo upadłościowe rozróżnia kilka kategorii wierzytelności: pierwszą, drugą, trzecią i czwartą. Kolejność spłaty zaległości pieniężnych jest uzależniona od tego, do której z nich zostanie zakwalifikowany dany wierzyciel – im jest ona wyższa, tym wyższa jest też szansa na ich odzyskanie.

Amber Gold

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - to znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 milionów złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane