• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

500 zł na dziecko nie dla dobrze zarabiających? Minister finansów chce kryteriów dochodowych

500 zł na dziecko nie dla dobrze zarabiających? Minister finansów chce kryteriów dochodowych Odtwórz: 500 zł na dziecko nie dla dobrze zarabiających? Minister finansów chce kryteriów dochodowych
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 BiS Foto: Paweł Szałamacha: należy rozważyć wprowadzenie również pułapu górnego | Video: 500 zł na dziecko nie dla dobrze zarabiających? Minister finansów chce kryteriów dochodowych

Kryteria dochodowe i górny pułap średnich zarobków na członka rodziny - takie uwagi znalazły się w piśmie wysłanym przez ministra finansów do resortu pracy, który koordynuje program Rodzina 500 plus. Według Pawła Szałamachy 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dzieci powinni otrzymywać tylko rodzice spełniający określone warunki dotyczące zarobków.

CAŁE PISMO MINISTRA FINANSÓW PAWŁA SZAŁAMACHY

Program Rodzina 500 plus, w ramach którego rodziny otrzymają 500 zł miesięcznie na każde drugie dziecko, nie stawia żadnych kryteriów dochodowych.

W piśmie, które 21 grudnia br. wysłał do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej minister finansów Paweł Szałamacha, znajduje się szereg uwag do projektu ustawy.

Nie dla wszystkich?

Szałamacha uzasadnia w nim, że realizacja programu oznacza znaczący wzrost wydatków budżetu państwa. Przez 10 lat pochłonie to ponad 220 mld złotych.

Dlatego minister finansów chce ograniczyć wypłaty 500 zł na drugie dziecko poprzez wprowadzenie kryterium dochodowego.

"Przedstawiony projekt nie zakłada żadnych kryteriów dochodowych przy udzielaniu świadczeń, poza świadczeniem na pierwsze dziecko. Dlatego należy rozważyć wprowadzenie również pułapu górnego, tj. średnich zarobków na członka rodziny, który uprawniałoby do otrzymania takiego świadczenia. Świadczenie ma być świadczeniem wychowawczym, a zatem należałoby rozważyć te przesłanki, tj. posiadanie odpowiednich środków na wychowanie" - argumentuje w piśmie Paweł Szałamacha.

Minister wskazał również, że w obecnym projekcie ustawy niedoprecyzowana jest definicja dziecka do 18 lat, na które przysługuje świadczenie.

"Zapisy ustawy nie korespondują wprost z uzasadnieniem i mogą być niejasne w odniesieniu np. do rodzin z dwójka dzieci, z których jedno osiąga 18 lat, a dochód rodziny nie mieści się w kryterium dochodowym, aby pobierać świadczenie na jedno dziecko" - pisze Szałamacha.

Minister finansów zwraca również uwagę na liczne niejasności dotyczące oceny skutków regulacji na sektor finansów publicznych:

- brak podania całkowitego szacowanego wpływu nowych regulacji na sektor finansów publicznych, w tym na budżet państwa;

- w zakresie "źródeł finansowania" niezbędna jest informacja o tym, w ramach jakiej części budżetu będą sfinansowane zadania wynikające z projektowanej ustawy;

- zdaniem ministra niezrozumiałe jest wskazanie wśród skutków wejścia w życie programu zwiększonych dochodów z PIT, wyższych dla samorządu terytorialnego niż dla budżetu. Należy bowiem pamiętać, że w 2016 roku udział jednostek samorządowych we wpływach z PIT wyniesie 49,64 proc., a więc będzie niższy od udziału budżetu państwa;

- brak jest także wyjaśnienia sposobu wyliczenia oraz źródeł danych użytych do obliczeń dotyczących zwiększonych dochodów (z 92 mln do 131 mln zł w okresie 10 lat od wejścia Programu) z PIT dla jednostek samorządu terytorialnego;

- zdaniem ministra zbyt optymistyczne jest przyjęte założenie, że dodatkowy transfer środków do gospodarki w kwocie 16,1 mld zł wpłynie na stworzenie w 2017 r. 79900 etatów. Według szacunków Szałamachy będzie to bowiem przedział 30-60 tys.;

- w ocenie skutków regulacji brakuje również szczegółowego uzasadnienia i kalkulacji dotyczących zwiększenia dochodów z tytułu składek w ZUS w związku z przewidywanym przez autorów projektu wzrostem zatrudnienia;

- jednocześnie wątpliwości ministra finansów budzi przewidywany od 2018 r. spadek dochodów NFZ, ponieważ przypomina, że poziom zatrudnienia wpływa na przychody Narodowego Funduszu Zdrowia;

- wątpliwości budzi kwota 955 mln zł dotyczącą "zmniejszenia wydatków w innych systemach", ponieważ zdaniem ministra kwota ta nie wynika z różnicy kwot podanych w "budżecie państwa" oraz "wydatkach ogółem". Tam bowiem różnica wynosi 1,059 mln zł;

- ponadto trzeba również uzupełnić kwoty składające się na kwotę oszczędności, w tym dodatki mieszkaniowe. Zdaniem ministra nieuzasadniona jest także oszacowana niższa niż w poprzednich latach kwota wydatków na dodatki energetyczne;

- minister finansów chce także po uchwaleniu projektu ustawy budżetowej na przyszły rok zaktualizować wysokość "Wydatków ogółem" na 2016 rok;

- minister oczekuje ponadto przedstawienia szczegółowej kalkulacji dotyczącej wydatków na stypendia szkolne oraz stypendia socjalne dla studentów.

Komunikat ministerstwa

W przesłanym nam komunikacie ministerstwo finansów informuje jednak, że opinie resortu do projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci dotyczą pierwotnego projektu z dnia 2 grudnia 2015 roku.

Jednocześnie podkreśla się, że mimo uwag ze strony Pawła Szałamachy, w trakcie konsultacji międzyresortowych nie zdecydowano się na wprowadzenie progu dochodowego.




"Środki na projekt 500 plus w formule zaproponowanej przez ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej tj. na drugie i kolejne dziecko przy kryterium dochodowym tylko i wyłącznie w przypadku pierwszego dziecka, są zabezpieczone w projekcie ustawy budżetowej na 2016 rok" - czytamy. Oszacowano, że wydatki budżetu państwa na ten cel wyniosą 17 mld 55 mln zł.

Jak czytamy dalej w komunikacie, 23 grudnia 2015 r. do ministerstwa finansów wpłynął poprawiony projekt ustawy, który obecnie jest przedmiotem do konsultacji społecznych.
Do 22 stycznia 2016 roku natomiast, minister finansów może przekazać Przewodniczącemu Rady Dialogu Społecznego, ewentualne uwagi do aktualnego projektu.

500 zł na dziecko

W pierwotnym założeniu program Rodzina 500 Plus przewidywał wprowadzenie świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, a w przypadku rodzin, których dochód nie przekracza 800 zł na osobę w rodzinie (lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) - również na pierwsze dziecko.

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadzić ma to rozwiązanie, kilka dni temu trafił do konsultacji społecznych. Resort rodziny, pracy i polityki społecznej planuje, że prace nad projektem zakończą się w pierwszym kwartale 2016 r. Wtedy świadczenie mogłoby być wypłacane od kwietnia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (67)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
KazioP
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mamapiątki
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Jojo złodziej Waszych butów
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bob 202
Mało. A kartka od spowiedzi, a opinia z Rady Parafialnej, a poparcie proboszcza,a czy rodzice to aby na pewno prawdziwi Polacy, itp. Forsy nie starczy to będziemy utrudniać.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Jojo złodziej Waszych butów
Polacy jak zwykle wydymani przez polityków!! 500zł obiecał Duda i 500 zł obiecała Szydło - razem to daje 1000 zł na dziecko!!! Dlaczego teraz się mówi tylko o 500zł??
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
joanna_kot
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Żmudzin
Chwyty tej Szydło i kamratów z PiS po 500 PLN dla wszystkich dzieci /drugie i następne/ w toku kampanii wyborczej to tylko czcze pogaduszki
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Atamishu
500 zł na dziecko dla wszystkich.... dla wszystkich - którzy spełnią określone warunki. Kryterium dochodowe ? To jest absolutnie niewymierne. Co z ludźmi - którzy zarabiają dużo więcej niż średnia krajowa - a których koszty życia są olbrzymie ? jest przecież mnóstwo takich osób
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marcin_rrrr
Jeśli biorą kryterium dochodowe to też powinni wsiąść po uwagę że część małżeństw dostał mieszkania od rodziców lub w spadku, a inni muszą na kupno mieszkania sami zarobić. Czy PiS także takie sytuacje zamierza uwzględniać?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Vars
Jaki koń jest każdy widzi! Marny i dychawiczny. Nie arab to ani folblut jeno zwyczajny, półkrwi. Ci co znali tego konia przed wyborami byli w zdecydowanej mniejszości. Dzisiaj został przedstawiony na paddock'u szerszemu ogółowi, który marnego konia zowie łachem
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bob_lewandowski
no i bardzo dobrze. nie ma powodu zeby ci bogaci mieli dostali.taka bogata mama by wydala na torebke albo buty
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KazioP
a ty na co wydasz na paliwo do samochodu ? czy na wiertarkę ? na koc ? na pralkę ? co cie obchodzi co ludzie z tym zrobią, to ma im pokryć częściowo koszty utrzymania dzieci. Jak ktoś dobrze zarabia to wrzuci to dziecku do skarbniki na przyszlosć.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marcin_rrrr
W kampanii mówili, że 500 będzie dla wszystkich. A teraz się okaże, że ci ciężej pracujący będą dodatkowo robić na dzieci tych słabiej pracujących, lub tych co wogóle nie chodzą do pracy. To jaką rząd ma zachętę do posiadania dzieci dla tych ciężej pracujących?
  • 6
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ram
Loading...
ram
Obiecywali 500zł na KAŻDE drugie lub kolejne dziecko ! Skoro nie dopełniają obietnicy, to czujący się oszukanymi rodzice z odtrąconymi dziećmi mogą zechcieć protestować, np. co miesiąc manifestując niezadowolenie przed siedzibami tych , co obiecywali. Ostatecznie mamy , na razie, jakieś swobody obywatelskie.
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane