• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Analitycy: za funta możemy zapłacić mniej niż 5 zł

Analitycy: za funta możemy zapłacić mniej niż 5 zł
Foto: Petr Kratochvil / domena publiczna Foto: Kamil Maliszewski ocenia, że funt, który kosztuje obecnie niewiele ponad 5,05 zł, za jakiś czas spadnie poniżej 5 zł

Czwartek na rynku walutowym przyniósł uspokojenie nastrojów i niewielką korektę notowań złotego. Analitycy zwracają uwagę, że złoty umocnił się zdecydowanie tylko do funta. Prawdopodobne jest, że za jakiś czas kurs funta spadnie poniżej 5 zł.

Analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski zwrócił uwagę, że czwartek przyniósł dla złotego uspokojenie nastrojów. - Większe wahania zobaczyliśmy jedynie w przypadku brytyjskiego funta, który stracił po czwartkowych decyzjach Banku Anglii - podkreślił. Jego zdaniem coraz bardziej prawdopodobne jest to, że za brytyjską walutę będziemy płacić poniżej 5 zł.

Około godz. 17.30 w czwartek euro kosztowało 4,28 zł, dolar - 3,85 zł, frank szwajcarski - 3,95 zł, a funt - 5,06 zł.

Notowania walut

Bank Anglii zdecydował się na duże poluzowanie polityki monetarnej, aby przeciwdziałać skutkom ewentualnego Brexitu.

- Bardzo silne obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego z 2,3 proc. do 0,8 proc. w 2017 roku, wydaje się jednak uzasadniać obniżkę stóp procentowych oraz zdecydowane zwiększenie programu skupu aktywów. Brytyjska waluta powinna pozostawać ze względu na to nadal pod presją - ocenił ekspert mBanku.

Maliszewski dodał, że po dwóch dobrych sesjach dla złotego, nikogo nie powinno martwić, to że polska waluta była jedną z najsłabszych walut naszego regionu. - W kolejnych tygodnia realne wydają się spadki w stosunku do euro nawet poniżej poziomu 4,25 zł, natomiast większa nerwowość może się pojawić na rynku dopiero w momencie, kiedy posłowie powrócą z wakacji i dojdzie do prac nad detalami ustawy dotyczącej kredytów walutowych oraz wieku emerytalnego - wskazał.

Zdaniem eksperta, pod największym znakiem zapytania pozostaje obecnie kurs USD/PLN.

- W piątek poznamy niezwykle ważne dane z rynku pracy w USA, które najprawdopodobniej określą nam kierunek na rynku dolara na najbliższe tygodnie. Dopóki jednak kurs USD/PLN utrzymuje się powyżej 3,83 to najbardziej prawdopodobną opcją jest powrót do okolic 3,90, który mogą wesprzeć jutrzejsze dane, o ile nie rozczarują one inwestorów - ocenił Maliszewski.

Wsparcie dla złotego

Analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko uważa, że obserwowane lekkie spadki na złotym to korekta ostatnich wzrostów. Podobnie jak Maliszewski zwraca uwagę, że blisko 1-proc. umocnienie do funta było spowodowane informacjami z Banku Anglii.

- Wraz z obniżeniem prognoz gospodarczych wystarczyło to do dynamicznej przeceny funta i spadku rentowności tamtejszych obligacji 10-letnich do historycznych minimów. Również polski dług skorzystał ze wzrostu cen na szerokim rynku – rentowności krajowych papierów 10-letnich spadły do 2,73 proc., najniższego poziomu w 2016 r.

Jego zdaniem, pozytywny wpływ tzw. "ustawy frankowej" na złotego został już zdyskontowany, a w dłuższym terminie luźna polityka monetarna kluczowych instytucji centralnych powinna wspierać wycenę polskiej waluty.

 

Brytyjczycy czują Brexit. We własnej kieszeni:

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane