• rozwiń

Złoty traci: dolar najdroższy od dwóch lat. Przez rubla i Rosję?

Polska waluta mocno traci. "To przejściowa sytuacja" Odtwórz: Polska waluta mocno traci. "To przejściowa sytuacja"
Foto: sxc.hu | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Złoty traci na wartości | Video: Polska waluta mocno traci. "To przejściowa sytuacja"

Złe wiadomości dla tych, którzy planowali transakcje w obcych walutach lub chcieli kupić większą ilość gotówki w euro, dolarach lub frankach. Piątek jest trzecim dniem z rzędu, w którym złoty traci na wartości. W południe za jednego dolara trzeba było zapłacić 3,48 zł. Euro kosztuje 4,28 zł, a frank 3,55 zł.

NA ŻYWO O SYTUACJI NA RYNKACH PISZE RAFAŁ HIRSCH.

Wczoraj o godz. 17.00 dolar kosztował 3,46 zł, euro 4,25 zł , a frank 3,53 zł. Oznacza to, że polska waluta osłabiła się o 0,73 proc. wobec dolara, 0,67 proc wobec euro i 0,76 wobec franka.

Dolar jest najdroższy od lipca 2012 r., euro od stycznia 2014 r, a frank od czerwca 2013 r.

Wystraszeni inwestorzy

Zdaniem Jerzego Maliszewskiego, ekspert ds. rynku walutowego, część inwestorów przesadziła z poziomem ryzyka na rynkach wschodnich.

- To jest trochę wynik tego, co się dzieje w Rosji. Tam pewna grupa funduszy i banków zachodnich potraciła pieniądze obstawiając złe kierunki ruchu. I jeżeli inwestorzy mają stratę na jednym rynku, to zamykają na wszelki wypadek część inwestycji w Polsce tylko po to, aby zmniejszyć ryzyko swojego portfela. Robią to niezależnie od tego czy dobrze upatrują nasz kraj czy nie. Dostajemy po prostu rykoszetem - zaznaczył Maliszewski na antenie TVN24 Biznes i Świat.

Jak dodaje, jest to tylko przejściowe zjawisko. - Wypłoszeni inwestorzy muszą posprzedawać swoje aktywa. To może potrwać parę dni - zaznaczył.

Według niego frank pójdzie w ślad za euro tylko "nie tak proporcjonalnie". - Po tym jak Szwajcarzy wprowadzili wczoraj niespodziewanie ujemne stopy procentowe frank osłabił się do euro. Jeżeli przykładowo euro zdrożeje 10 gr. to frank zdrożeje 5 gr. Frank może jeszcze kilka groszy podejść do góry, ale to będzie dużo słabszy ruch niż na dolarze czy euro - powiedział Maliszewski.

Drożej w sklepach?

Elżbieta Chojna-Duch powiedziała PAP, że słabszy złoty będzie mieć wpływ na wzrost cen. "Można to interpretować jako wypowiedź przeciwko obniżce stóp, bo jeśli słabszy wzrost pobudzi wzrost cen, to rośnie szansa na to, że deflacja nie będzie się pogłębiać, a więc nie ma potrzeby cięcia stóp aby z tym walczyć. Czyli osłabienie złotego zadziała tak samo jak miałaby zadziałać obniżka stóp, więc już nie musimy ich obniżać" - pisze Rafał Hirsch w swojej relacji rynkowej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (15)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
lis2
Zasługi są amerykańskie i Tuskowe - wina Rosji i Putina. To standard!!
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PRECZ Z OPĘTANYM KACZYŃSKIM
TO jest bardoz dobra informacja dla gospodarki z uwagi na to, że Polska od jakiegoś czasu więcej eksportuje niż importuje.
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andrzejf13
naprawdę trzeba mieć tęgą głowę do tego wszystkiego ,albo to tylko tłumaczenie naszych "ekspertów",nieraz jest tak wszystko tanieje u nas drożeje,każdy kit jest dobry
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Rottweiler Lowca zKomuchow
Polska zawsze wygedzie jak Zawadzki na mydle.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aandrzej
Znowu winny Putin ? A moze jednak imperium dobra?
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SoundFX
Putin to może sobie potupać nóżką. To jest po prostu wolny rynek, dla niektórych niezrozumiały, tak jak niezrozumiała jest różnica pomiędzy np. 0.75% a 75% ...;)
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane