• rozwiń
    • WIG20 2160.26 +0.25%
    • WIG30 2446.42 +0.27%
    • WIG 56855.29 +0.13%
    • sWIG80 11470.18 +0.17%
    • mWIG40 3637.41 +0.46%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:43

Dostosuj

"Koszmarne" dane z Niemiec. Złoty mocno traci na wartości

Eksperci o problemach z przewalutowaniem kredytów frankowych Odtwórz: Eksperci o problemach z przewalutowaniem kredytów frankowych
Eksperci o problemach z przewalutowaniem kredytów frankowych "Źródło: TVN24 BiS"

Złoty w poniedziałek przed południem nadal wyraźnie tracił na wartości. Za jednego dolara amerykańskiego przez chwilę trzeba było zapłacić nawet 4 złote. To sytuacja niewidziana od połowy kwietnia 2017 roku. Powyżej 4 złotych utrzymuje się natomiast frank szwajcarski, a w okolice 4,40 złotego zbliżyło się euro.

Złoty zaczął się osłabiać już w piątek. Główny ekonomista XTB dr Przemysław Kwiecień wskazał, że duże osłabienie złotego to pokłosie informacji o tym, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego zapadnie 3 października.

"To wyrok w sprawie jednego kredytu, ale sprawa jest istotna dla całego sektora bankowego w Polsce, ponieważ wyrok może być wykładnią dla polskich sądów w innych sprawach. Warto zwrócić uwagę, że nie zostały podane żadne inne informacje mogące oznaczać, że wyrok będzie dla banków niekorzystny – sama data przełożyła się na wyprzedaż złotego i akcji polskich banków" - wskazał.

Około godziny 11 za jedno euro trzeba było zapłacić około 4,39 złotego. Około godziny 14 wzrost na parze EUR/PLN wyhamował. Euro kosztowało 4,38 złotego.




Złoty wyraźnie słabł w stosunku do dolara. Za amerykańską walutę w poniedziałek o poranku trzeba było zapłacić nawet 4 złote. Około godziny 14 dolar kosztował 3,98 złotego.




Z kolei za franka szwajcarskiego w poniedziałek rano trzeba było zapłacić 4,03 złotego. Po południu na parze CHF/PLN obserwowaliśmy poziom 4,02 złotego.




Wyraźnie zyskał również funt brytyjski. Za tę walutę trzeba było zapłacić 4,97 złotego. Podobnie jak w przypadku pozostałych walut wzrost wyhamował - do 4,96 złotego za funta.




Frankowicze

Kwiecień zwrócił uwagę, że "wydaje się, że rynek – po wypowiedziach rzecznika TSUE z maja oraz późniejszej analizie Sądu Najwyższego – szykuje się już na niekorzystny obrót spraw". Ekonomista przypominał jednak, że sam wyrok TSUE niczego nie powoduje z automatu – sądy nadal będą rozstrzygać w indywidualnych sprawach.

"Z punktu widzenia waluty do ogłoszenia wyroku złoty może być pod presją, jednak po tym fakcie może zadziałać efekt 'sprzedawania faktów' i złoty może zyskać nawet na niekorzystnym wyroku (podobnie jak miało to miejsce po obniżeniu ratingu przez S&P w styczniu 2016 roku)" - ocenił Kwiecień.

"Koszmarne" dane z Niemiec

Zdaniem ekonomisty, poważniejszą sprawą z punktu widzenia obecnych wycen na rynku jest brak poprawy sytuacji gospodarczej, który zwiastują najnowsze indeksy PMI. Wskaźnik PMI jest wskaźnikiem wyprzedzającym i ma na celu pokazać prognozy dla gospodarki.

"Sierpniowe indeksy PMI przyniosły delikatną poprawę w większości kluczowych gospodarek, ale wrzesień pokazuje, że nie ma co liczyć na szybki zwrot" - wskazał Kwiecień.

"Dane z niemieckiego przemysłu są absolutnie koszmarne – spadek PMI do 41,4 punktu wskazuje, że sytuacja nie tylko nie poprawia się, ale można mówić już o recesji w tym sektorze. Dodatkowo słabsze indeksy dla usług we Francji i Niemczech pokazują, że ten dotąd odporny sektor też zaczyna odczuwać problemy" - dodał ekonomista.




Wartość wskaźnika powyżej 50 punktów oznacza ożywienie w sektorze, a poniżej - kurczenie się branży.

Przemysław Kwiecień zwrócił uwagę, że "to niekorzystna sytuacja dla złotego, gdyż już ostatnie dane z polskiej gospodarki pokazały, że nie jesteśmy tak odporni na europejskie spowolnienie, jak wcześniej sądzono". Jednocześnie zaznaczył, że "załamanie koreańskiego eksportu we wrześniu sugeruje, że problemy dotyczą nie tylko Europy".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (19)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Soosie
Niemcy musza pojsc na reke WB i zgodzic sie na umowe z rzadem Borisa Johnsona. Inaczej straca duza kase.
  • 0
  • 7
  • zgłoś naruszenie
zamknij
matiga
Mam nadzieję, że Niemcy nie dopuszczą do takiego rozgrywania jakie prowadziła WB będąc Imperium. Decyzje z tamtego okresy skutkują teraz w Indiach (Kaszmir), Cyprze, Chinach (Hongkong). Czas uświadomić Anglikom, że to nie oni są rozgrywającymi.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tyberios
Nie tylko nie muszą ale w żadnym wypadku nie powinny gdyby to od nich nawet zależy. A nie zależy więc twój wpis jest bez sensu.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kaowiec84
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Spokojnie odkujemy sie na dniach rusza budowa milardów aut elektrycznych w Ursusie , tysięcy promów w Stoczni Szczecińskiej , do końca roku ruszy super lotnisko i miliony dronów które zakontraktował Antonii Smoleński
  • 13
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bl0to
Kiedy MM z pis ogłosi kolejny "sukces" polskiej gospodarki? Inflacja już przekracza już 4%, nawet lokaty tego nie pokrywają w bankach. Rządy pis... a jak dojdzie kolejne rozdawnictwo nasza waluta będzie na poziomie śmieciowym.
  • 9
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Leokadia Luska
Na świecie spowolnienie i nadchodząca recesja. Wszystkie kraje zaczynają liczyć pieniądze i oszczędzać. A w Polsce pełne rozpasanie, rozdawnictwo publicznych pieniędzy idzie pełną parą, aby tylko kupić potencjalnego wyborcę. Niestety wkrótce ten wyborca za to wszystko zapłaci z własnej kieszeni. Polak jak zwykle mądry po szkodzie.
  • 16
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane