• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Złoty pręży muskuły

2.02 | Relacja z rynków - godz. 9.00 Odtwórz: 2.02 | Relacja z rynków - godz. 9.00
Foto: TVN24 BiŚ | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Początek lutego jest absolutnym zaprzeczeniem niemalże całego stycznia, jeżeli chodzi o siłę polskiej waluty | Video: 2.02 | Relacja z rynków - godz. 9.00

Początek lutego jest absolutnym zaprzeczeniem niemalże całego stycznia, jeżeli chodzi o siłę polskiej waluty. Kolejny dzień zyskuje na wartości, chociaż początek odwrotu od styczniowych spadków i wybicie z konsolidacji nastąpiło już w ostatni dzień stycznia. Sytuację tłumaczy analityk tvn24bis.pl Jakub Tomaszewski.

Obecnie za 1 euro musimy zapłacić niewiele ponad 4,39 zł. Jeżeli poziom wsparcia, na którym para postanowiła od wczoraj nieco zabawić, zostanie przerwany, można się spodziewać dalszych spadków w okolice 4,365.

Podobnie na parze USDPLN, która na popas w okolicy poziomu wsparcia przy 4,021, zatrzymała się dzisiejszego ranka. Jeżeli strefa zostanie przerwana, można zwrócić oczy ku 3,99.

Podobnie sytuacja wygląda na parze z frankiem szwajcarskim, który obecnie kosztuje zaledwie 3,95 PLN. To są poziomy nie tylko sprzed obniżki ratingu ale i z początku roku. Jeżeli strefa wsparcia, wyznaczona pod koniec grudnia w okolicy 3,948 zostanie przerwana, frank otworzy sobie drogę do spadków przynajmniej w okolicę 3,92.

Chwilowe spowolnienie spadków na poziomach wsparcia powodowane jest zamykaniem pozycji przez spekulacyjnych uczestników rynku i ostrożniejszym wchodzeniem nowych graczy na kluczowych poziomach, wyznaczanych przez historyczne zachowanie cen.

Przyczyny umocnienia należy szukać w odreagowaniu przesadzonej reakcji rynku na obniżkę ratingu z 15 stycznia. Chociaż emocjonalne i gwałtowne zachowanie uczestników nie może dziwić, w końcu to pierwsza w historii obniżka ratingu dla Polski, to uspokojenie nastrojów pokazało, że reakcja była zbyt gwałtowna. Przełomowym momentem wydaje się być ubiegłotygodniowa aukcja obligacji, o której losy część komentatorów wyrażała uzasadnione obawy. Jednak rynek, wykazując zainteresowanie instrumentami dłużnymi przewyższające ich podaż, dał jednoznaczne świadectwo zaufania dla sytuacji w Polsce i wypłacalności naszego kraju.

Złoty powrócił nie tylko do poziomów "przedratingowych" ale i z przełomu roku. Tym samym dał żywotne świadectwo staremu porzekadłu, że "co nas nie zabije, to nas wzmocni".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Macc
to straszna wiadomość dla PO i Ryśka Petru. Okazało się, że PiS nie pogrążyło złotówki. A jeśli gospodarka będzie się dobrze rozwijać, to już zupełna katastrofa.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
phantomas111
Śmieciowa waluta, jaką jest polski złoty nie może prężyć muskułów bo ma totalny zanik mięśni.

Kilka dni temu te śmieci ogłoszono najgorszą walutą Europy, gorszą nawet od rubla !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
No to jest może ostatnia okazja żeby przewalutować kredyt hipoteczny lub chociaż nadpłacić nieco bo jak się okaże, że banki zmniejszą swoje aktywa to próg 3% deficytu może zostać przekroczony a wtedy ratingi, już "nieprzesadnie", nie zatrzymają u nas obcego kapitału :-(
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Kodowcy przestali pajacować i wszystko wraca do normy.
  • 6
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SoundFX
Do jakiej normy? ostatnie 5 lat to ok 4.10 , było kilka skoków krótkotrwałych, 4.40 aktualnie na rynkach, nie ma co pajacować że to norma, poczekamy, zobaczymy...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane