• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Walutowe armaty wiceministra finansów. Czy będzie interwencja?

Walutowe armaty wiceministra finansów Odtwórz: Walutowe armaty wiceministra finansów
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 BiS Foto: Wiesław Janczyk: przyglądamy się zawirowaniom na rynku walutowym | Video: Walutowe armaty wiceministra finansów

Wiceminister finansów Wiesław Janczyk, prawdopodobnie w trosce o stabilność złotego, postanowił uspokoić inwestorów i oznajmił: „przyglądamy się zawirowaniom na rynku walutowym, w razie potrzeby nie wykluczamy wymiany środków przy odpowiednich poziomach.”

Chwilę po 18:30 za euro trzeba było zapłacić 4,379, za dolara 3,873, funt kosztował 5,655, a frank 3,981 zł.

Można by po słowach ministra odetchnąć z ulgą, gdyby było wiadomo, o jakie poziomy i środki chodzi. Z całej tej wypowiedzi jedno wynika na pewno, zawirowania na rynku złotego są, a do tego przyjmują rozmiary, które nie uszły uwadze władz.

Żeby jednak interwencja słowna miała jakikolwiek skutek, potrzeba więcej konkretów. Warto wiedzieć, o jakich poziomach mowa i środkami jakiego kalibru zamierza strzelać Ministerstwo Finansów. 

Kaliber ministra

Jeśli spojrzeć na wykresy złotego do głównych par walut, nie ma wątpliwości, że nasza waluta dzisiaj odreagowuje silne spadki z ostatnich trzech dni. Jeśli przyjrzeć się całemu ruchowi, licząc od ostatniego czwartku, to od początku dzisiejszej sesji europejskiej, złoty odrobił do godziny 16 około 29 proc. do euro, ponad 40 proc. do dolara, ponad 17 proc. do funta i 32 proc. do franka. Wszystko to bez pomocy ministra.




Jak powiedział w drugiej połowie stycznia minister Morawiecki: „(...) siła wszystkich możliwych armat na świecie jest większa niż naszych zgromadzonych armat". Trudno się z tym stanowiskiem nie zgodzić i żeby myśleć poważnie o interwencji na rynku walutowym, trzeba mieć bardzo głębokie kieszenie. Jeśli gros inwestorów zagranicznych profilaktycznie rozpoczęło już wycofywanie swoich środków w związku z widmem majowej obniżki ratingu, to trudno będzie powstrzymać spadek wartości złotego i cała para ewentualnej interwencji może pójść w gwizdek.

Narodowy Bank Polski, instytucja powołana m.in do sprawowania pieczy nad stabilnością złotego, ostatnio interweniował na rynku walutowym w czerwcu 2013 roku. Jak tłumaczył wówczas prezes NBP Marek Belka, nie chodziło o obronę jakiegoś konkretnego kursu, tylko o ograniczenie nadmiernych wahań.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane