• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Złoty "pod formą". Przez złą atmosferę wokół Polski

22.04 | Relacja z rynków - godz. 17:00 Odtwórz: 22.04 | Relacja z rynków - godz. 17:00
Foto: sxc.hu | Video: TVN24 BiS Foto: W piątek złoty nadal słabł | Video: 22.04 | Relacja z rynków - godz. 17:00

W piątek złoty nadal słabł, co analitycy tłumaczyli m.in. nie najlepszą atmosferą wokół Polski i oczekiwaniem obniżenia ratingu przez agencje Moody's. - Złoty jest zdecydowanie najsłabszą walutą w naszym regionie zarówno dziś, jak i w całym tygodniu - powiedział Kamil Maliszewski z DM mBanku.

Ok. godz. 18 za euro trzeba było zapłacić 4,36 zł, za dolara 3,88 zł, a za franka szwajcarskiego 3,97 zł.

Kamil Maliszewski z DM mBanku podkreślił, że od czwartkowego poranka "widzimy bardzo silną wyprzedaż PLN, który traci przy braku jakichkolwiek istotnych doniesień makro".

- Wydaje się, że rynek dyskontuje obecnie ryzyka, które rysują się przed polską gospodarką w postaci obniżki ratingu przez agencję Moody's (będzie dokonywała oceny w I poł. maja). Czynnikiem powodującym presję osłabiającą PLN są także obawy związane z ustawą dotyczącą kredytów walutowych oraz niezbyt realistyczne kalkulacje przedstawione w długofalowym planie konwergencji fiskalnej, który został przedstawiony Komisji Europejskiej, gdzie w wielu aspektach widać bardziej życzenia niż prognozy Ministerstwa Finansów - skomentował analityk mBanku.

Jakie prognozy?

Zdaniem Maliszewskiego "należy spodziewać się, że EUR/PLN podąży powyżej 4.37, jeżeli korekta na globalnych rynkach będzie kontynuowana". - Natomiast bardziej jastrzębia retoryka Fedu mogłaby doprowadzić do osłabienia złotego w większej skali i ponownie sprawić, że za USD/PLN będziemy płacili powyżej 4 złotych - ocenił.

- Dodatkowo złoty jest zdecydowanie najsłabszą walutą w naszym regionie zarówno dziś, jak i w całym tygodniu, co pokazuje, że nie są to spadki wynikające jedynie z pogorszenia globalnych nastrojów, deprecjacji juana czy wzrostu oczekiwań na podwyżki stóp ze strony Fed. W tej sytuacji perspektywy dla polskiej waluty nie wydają się najlepsze nawet w obliczu poprawy sytuacji na najważniejszych rynkach - dodał Maliszewski.

Jego zdaniem również "inwestorzy zagraniczni w mniejszym stopniu zwracają uwagę na pozytywne sygnały z naszej gospodarki, które widać chociażby na rynku pracy, skupiając się bardziej na kwestii inflacji, przez co ciągle oczekują oni obniżek stóp procentowych w Polsce". Ponieważ są obecnie mało realne - dodał - w dłuższej perspektywie złoty może zacząć zyskiwać.

Przyczyny

Także Konrad Ryczko z DM BOŚ ocenił, że "słabsze zachowanie PLN należy powiązać z ruchem korekcyjnym wcześniejszego umocnienia oraz zbliżającą się decyzją Moody’s w zakresie ratingu".

"Inwestorzy obawiają się również potencjalnych, nowych propozycji w zakresie kredytów w CHF czy kontynuacji politycznego patu wokół TK" - skomentował analityk BOŚ.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane