• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Prof. Orłowski: winni są wszyscy. Tych co nie było stać na kredyt w złotym, nie było stać na mieszkanie w ogóle

Prof. Witold Orłowski: winni są wszyscy. Banki powinny wziąć część odpowiedzialności Odtwórz: Prof. Witold Orłowski: winni są wszyscy. Banki powinny wziąć część odpowiedzialności
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Foto: Prof. Witold Orłowski był gościem TVN24 | Video: Prof. Witold Orłowski: winni są wszyscy. Banki powinny wziąć część odpowiedzialności

- Banki powinny wziąć na siebie część odpowiedzialności, a kredytobiorca, który bierze pożyczkę w obcej walucie powinien zadać sobie trud zorientowania się, jak on działa i jakie jest ryzyko - uważa prof. Witold Orłowski, ekonomista PwC. - Osób, których nie było stać na kredyt w złotym być może nie było stać w ogóle na zakup mieszkania - uważa prof. Orłowski.

Ekonomista prof. Witold Orłowski z PwC uważa, że obecna sytuacja związana ze wzrostem wartości franka szwajcarskiego powinna być lekcją dla osób, które planują wziąć kredyt w walucie obcej. 

Czyja wina?

- To nauczka dla wszystkich. Osobiście nigdy nie zaciągnąłbym kredytu w walucie, w której nie zarabiam, bo to ryzyko, którego ja w życiu unikam. Osób, których kilka lat temu nie było stać na kredyt w złotym być może nie było stać w ogóle na zakup mieszkania. Nigdzie nie jest powiedziane, że każdego musi być stać na zakup mieszkania - mówi prof. Witold Orłowski i dodaje, że wina nie leży tylko po stronie kredytobiorców.

- Jasne jest, że “frankowicze” byli zachęcani przez banki dobrania kredytów ponad swoje siły. To jest złamanie podstawowych zasad bankowości, bo w interesie obu stron jest to, aby człowiek kredyt zaciągnął, dał bankowi zarobić i bez kłopotu spłacił pożyczkę - uważa prof. Orłowski.

Co zrobić?

Prof. Orłowski uważa, że nie jest zaskoczeniem to, że sprawą kursu franka szwajcarskiego zajmuje się rząd, bo dotyczy to wielu osób.

- Jeżeli to duży problem, to państwo ma obowiązek spojrzeć na to co się dzieje, ale nie oznacza to, że ma obowiązek hurtem odpuścić wszystkim połowę kredytu. A wielu kredytobiorców wyobraża sobie, że tak właśnie będzie - twierdzi ekonomista.

Zdaniem prof. Orłowskiego na osłabienie złotego i gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego wpłynęło wiele rzeczy np. działania Władimira Putina i wydarzenia na Ukrainie.

- Nie znaczy to, że za kilka miesięcy euro wróci do niższego poziomu, a wraz z europejską walutą osłabi się frank szwajcarski. Jednak niech nikt nie sądzi, że frank wróci do poziomu 3,5 za złotego - prognozuje prof. Orłowski.

Przymykanie oka

Ekonomista uważa, że sprzedawcy kredytów w bankach udzielali zbyt dużych kredytów. - Banki prawdopodobnie trochę przymknęły oko na to, że sprzedawcy udzielali takich kredytów chcąc więcej zarobić. Najpewniej uznały, że ryzyka nie ma. Tak samo zachowywały się amerykańskie banki w stosunku do swoich obywateli - przypomina prof. Orłowski.

- Dlatego teraz oczywiste jest, że banki powinny wziąć na siebie część odpowiedzialności. Winni są po trochu wszyscy. Kredytobiorca, który bierze pożyczkę w obcej walucie powinien zadać sobie trud zorientowania się, jak on działa i jakie jest ryzyko. Jeżeli teraz są jakieś koszty tamtych działań, to powinny być one podzielone - uważa prof. Orłowski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
zgredek 1
Cyt: "Prof. Orłowski: winni są wszyscy. Tych co nie było stać na kredyt w złotym, nie było stać na mieszkanie w ogóle." A pan Prof to mieszka pod mostem czy w ziemiance? Każdego uczciwie pracującego Polaka musi być stać bo gdzie ma mieszkać? To nie wysoki frank jest winien tylko upadek polskiego pln.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zgredek 1
Nikt tam żadnych franków nie pożyczał. A gdy bank pożycza pieniądze, to kapitałem do zwrotu jest tylko kwota rzeczywiście pożyczona plus odsetki i prowizja. A gdy wielkość spłacanego kapitału zależy od zdarzenia losowego, to jest to działalność hazardowa, która ma się nijak do kredytu. Tak stanowi polskie prawo
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
grochot69
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Efasator
Jeszcze raz powtarzam że to nie frankowicze są oszustami tylko banki
naciągaczami .Wciskali ludziom rozmyślnie franki bo z tego mieli gróbą kase.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Klapek
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
"Nigdzie nie jest powiedziane, że każdego musi być stać na zakup mieszkania"- panie Orłowski nie bujaj w obłokach,zejdź na ziemię.Rząd powinien pobudzić polską gospodarkę tak żeby było to możliwe.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kg1955
Państwo,tz. zwykli obywatele zarabiający 1500-2000 PLN nie powinni dopłacać do czyichś kredytów!Większości z nich nie stać na branie kredytu a wielu nigdy go nie brało.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
nieZORIENTOWANY
"Banki prawdopodobnie trochę przymknęły oko na to, że sprzedawcy udzielali takich kredytów chcąc więcej zarobić." Przecież to właśnie Banki opłacały sowicie premiami tych "sprzedawców", a kto nie realizował planu sprzedażowego leciał na bruk... :(
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Brimstone
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane