• rozwiń
    • WIG20 2357.15 -0.05%
    • WIG30 2682.10 -0.09%
    • WIG 59707.82 -0.26%
    • sWIG80 10930.32 -0.52%
    • mWIG40 4055.28 -0.39%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:27

Dostosuj

Funt krwawi po dymisjach w rządzie

Czaputowicz o propozycji ws. backstopu Odtwórz: Czaputowicz o propozycji ws. backstopu
Czaputowicz o propozycji ws. backstopu "Źródło: tvn24"

Funt brytyjski w czwartek po południu wyraźnie tracił na wartości. W parze do dolara zaliczył drugą największą zniżkę w tym roku. Według ekspertów powodem problemów są zawirowania w brytyjskim rządzie.

W czwartek brytyjscy ministrowie - ds. brexitu Dominic Raab oraz pracy i emerytur Esther McVey - podali się do dymisji na znak sprzeciwu wobec proponowanej umowy wyjścia kraju z Unii Europejskiej, oceniając, że zagraża ona jedności Zjednoczonego Królestwa.

"Nie mogę z czystym sumieniem poprzeć warunków umowy z UE" - tłumaczył na Twitterze swoją rezygnację Raab.

Funt brytyjski traci

Zawirowania w rządzie nie pomagają brytyjskiej walucie. W czwartek po południu funt mocno tracił na wartości w stosunku do najważniejszych walut.

Przed południem trzeba było za niego zapłacić 1,28 dolara, co oznaczało zniżkę o 1,7 procent. Tym samym był to drugi największy spadek w tym roku. We wrześniu brytyjska waluta traciła bowiem do dolara 1,73 procent.

W czwartek po południu spadki wyhamowały, jednak nadal znacznie przekraczały 1,30 procent.




Funt tracił także do euro. W czwartek około godziny 13.00 brytyjska waluta kosztowała 1,13 euro, po spadku o 1,20 procent.




Powody do zadowolenia mają Polacy wyjeżdżający na Wyspy. Spadki obserwujemy bowiem również na parze GBP/PLN. Około godziny 13.00 za funta trzeba było zapłacić 4,87 zł, co oznaczało spadek - podobnie jak w przypadku euro - o 1,20 procent (jeszcze rano za funta trzeba było płacić 4,93 zł).




Porozumienie w sprawie brexitu

Theresa May podkreśliła w czwartek w Izbie Gmin, że kontrowersyjny mechanizm awaryjny (ang. backstop) dotyczący Irlandii Północnej jest niezbędny dla osiągnięcia umowy ze Wspólnotą. Ostrzegła, że rezygnacja z niego wymagałaby bezumownego opuszczenia Unii Europejskiej.

- Niektórzy ludzie chcieliby udawać, że jest inaczej, ale nie istnieje porozumienie, które realizuje to, za czym zagłosowali wyborcy (w referendum w 2016 roku - red.), które nie zakłada tego mechanizmu - powiedziała.

Brytyjska premier zaznaczyła jednocześnie, że ponad dwa lata od głosowania w tej sprawie Brytyjczycy oczekują od rządu sfinalizowania rozmów z Unią Europejską i skupienia się na procesie reform wewnętrznych.

W związku z postępem w negocjacjach w sprawie brexitu przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zwołał nadzwyczajny szczyt 27 państw członkowskich na 25 listopada. Przywódcy mają na nim zatwierdzić porozumienie dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Wielka Brytania powinna opuścić UE 29 marca 2019 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane