• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Minister: bez wyliczeń bałbym się globalnej ustawy frankowej

Minister: bez wyliczeń bałbym się globalnej ustawy frankowej

Dopóki KNF nie przedstawi wiarygodnych wyliczeń o skutkach tzw. ustawy frankowej, bałbym się uchwalić "globalną" ustawę, bo nie możemy brać odpowiedzialności za sektor bankowy. Bez obliczeń można przyjąć ustawę bardzo okrojoną - mówi minister Henryk Kowalczyk.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów uznał za "szalone" i bezwartościowe obliczenia Komisji Nadzoru Finansowego, dotyczące przedstawionej w styczniu przez Kancelarię Prezydenta propozycji.  Zaapelował do KNF, by "rzetelnie policzyła skutki" ustawy frankowej, którą Kancelaria Prezydenta przygotowuje teraz.

Ustawa frankowa


- Wszystko da się wyliczyć - tym bardziej koszty wdrożenia takiej ustawy. To wszystko jest policzalne, jeśli dysponuje się danymi. Niestety tego nie zrobiono. KNF poszła po linii najmniejszego oporu - zapytała banki, jak one to szacują, a wiadomo, że one oszacują bardzo dużo. Banki podały w ankietach swoje oceny skutków. Na tej podstawie KNF przedstawiła szalone wyliczenia o koszcie prezydenckiej ustawy frankowej rzędu 70 mld zł - powiedział.

Dodał, że te wyliczenia nie mają dla niego żadnej wartości. - Jeżeli ja nie znam metodologii tych wyliczeń, to nie ma powodu w takie wyliczenia wierzyć - wyjaśnia.

Jego zdaniem, dopóki nie zmieni się podejście KNF i nie przedstawi ona wiarygodnych wyliczeń, to nie powinno być ustawy frankowej.

- Nie możemy brać odpowiedzialności za sektor bankowy. Nie może być tak, że uchwalimy coś, czego skutków nie znamy. Apelujemy więc do KNF, by jednak rzetelnie policzyła skutki tych rozwiązań. Bez obliczeń można przyjąć tzw. ustawę frankową w bardzo okrojonej formie - dla najmniej zarabiających - uważa Kowalczyk.

Jednocześnie zaznaczył, że "globalną ustawę" - bez policzenia skutków - bałby się uchwalić. Jego zdaniem, jeśli koszty okażą się bardzo wysokie, to można je rozłożyć w czasie i zrobić uzgodnienia z sektorem bankowym. - Ale jeśli nie ma wiedzy, to nie ma o czym mówić - podsumowuje.

Mija rok, a frankowicze nadal bez pomocy. Zobacz, co z obietnicą prezydenta:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Mefiiii
Czyli ustawy o Frankowiczach nie będzie, a wina obarczą KNF :)Ponieważ wybrała zła metodologie obliczeń. A jeśli wejdzie to w bardzo okrojonym zakresie, czyli Przeciętnego Frankowicza nadal nie będzie stać na wakacje na Majorce 2 razy do roku.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jaku5
To dlaczego prosi się KNF o dane, a nie żąda? W końcu jest to instytucja publiczna która pochłania rocznie kilkaset milionów z naszych podatków i do jej psich obowiązków należy rzetelne działanie, a nie tylko udawanie, że to robią!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane