• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Funt najsłabszy od siedmiu lat. Agencje ratingowe grożą palcem

Funt najsłabszy od siedmiu lat. Agencje ratingowe grożą palcem
Foto: Petr Kratochvil / domena publiczna Foto: funt

Wartość brytyjskiej waluty względem dolara jest na najniższym poziomie od siedmiu lat. Agencja ratingowa ostrzega zaś Wielką Brytanię przed obniżeniem noty, jeśli obywatele zagłosują w czerwcu za opuszczeniem UE.

Funt spadł do wartości najniższej od siedmiu lat po tym, jak David Cameron stanął do walki w czteromiesięcznej kampanii, która zaważy o dalszych losach jego kraju w Unii Europejskiej.

Biznes nie znosi niepewności

Agencja ratingowa Moody’s przestrzega Wielką Brytanię przed obniżeniem ratingu, jeśli Brytyjczycy zagłosują w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej.

Tymczasem na rynkach finansowych inwestorzy starają się dostosować do  lekko wzburzonego handlu. Dlaczego zatem ta waluta pozostaje pod presją?

Inwestorzy są pewni obaw o perspektywę Wielkiej Brytanii, jeśli ta opuści Unię Europejską. Niechętnie podchodzą do przechowywania aktywów denominowanych w GBP. Choć wynik referendum nie jest nawet znany, powszechnie wiadomo, że gospodarka kuleje.

Biznes nie znosi niepewności. Podobnie jest z eksportem, inwestycjami oraz ogólnym wzrostem, który jest hamowany.

Ekonomiści bez jednomyślności

Ekonomiści nie są jednak jednomyślni, jeśli chodzi o negatywny wpływ Brexitu na gospodarkę. Niektórzy sądzą, że Wielka Brytania może zyskać więcej w dłuższym terminie. Rynki walutowe skupiają się  jednak na ryzykach krótkoterminowych.

Handlowcy przyznają, że presja na funcie wzmocniła się na wieść o tym, że londyński burmistrz Boris Johnson oraz jego partyjny kolega Michael Gove dołączyli do kampanii nawołującej do opuszczenia Unii. Wydaje się, że posunięcie Johnsona ma wielki wpływ na wzmocnienie obozu, które opowiada się za wystąpieniem. Ekonomiści banku inwestycyjnego Citi szacują, że prawdopodobieństwo zagłosowania za Brexitem wzrosło z 20-30 proc. do 30-40 proc. od czasu, gdy Gove i Johnson ujawnili swoje afiliacje.

Osłabienie na wyrost?

Ma to również wpływ na stopy procentowe. Bank Anglii był gotów utrzymać je na poziomie 0,5 proc. przynajmniej przez pierwszą połowę roku. Natomiast widmo czerwcowego referendum gasi jakiekolwiek dłuższe oczekiwania dotyczące nieuchronnego wzrostu. Decydenci zechcą znać wynik głosowania zanim podwyższą koszty pożyczania.

Eksperci oczekują, że funt może dalej spadać. Wielu uważało, że reakcja waluty na oświadczenia Borisa Johnsona o wpieraniu antyunijnych ruchów, była grubą przesadą i jest na wyrost. Pojawiają się jednak głosy, że sterling może dalej spadać w ciągu nadchodzących miesięcy, jako, że inwestorzy są stremowani. Nastrojom rynkowym nie pomagają także sondaże, które ujawniają brak zaufania.

Na razie ostrzeżenia

Rating Wielkiej Brytanii nie jest jeszcze zagrożony. Pojawiają się na razie jedynie ostrzeżenia. Agencje martwią się, że głosowanie za opuszczeniem Unii Europejskiej może godzić w inwestycje na Wyspach, ostudzi eksport i tym samym uderzy w ogólny wzrost gospodarczy.

Rating Moody’s dla Wielkiej Brytanii wynosi obecnie Aa1, czyli jeden poziom poniżej najwyżej potrójnej noty A. Agencja przyznała jednak, że w obliczu referendum rozważy zmianę perspektywy ze stabilnej na negatywną.

Z kolei agencja Fitch przestrzega, że ewentualny Brexit ściągnie na Wielką Brytanię fale ryzyka - zarówno w krótkim, jak i dłuższym terminie.

Standard&Poor’s to jedyna duża agencja ratingowa, która wciąż pozostawia notę na najwyższym potrójnym poziomie. Mimo to, sygnalizuje pojawienie się ryzyka wynikającego z referendum na brytyjski sektor finansowy, eksport oraz całą gospodarkę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kolom
Wyjście UK z UE ograniczy eksport i spowoduje rozkwit rynku wewnętrznego dając silny impuls do podwyższenia standardów życia Brytyjczyków jako kupujących brytyjskie towary. Spekulanci będą mieli mniejsze pole manewru a pracowniczy więcej pieniędzy w kieszeni.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Azerate
Agencje ratingowe powinny mniej ingerować w politykę. Chyba nie chciałaby, żeby polityka ingerowała w ich działalność, tak jak potrafią to niektórzy politycy (patrz casus Litwinienki)?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Yaspi
Słabsza waluta, to działanie pro eksportowe.
Szantażyści od ratingów myślą, że Angole się przejmują ich wypocinami.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bakerman
Ciekawa teoria o ile korzysta się z własnych np. Surowcow, a nie kupuje się ich poza własnym krajem. No i trzeba mieć jeszcze co eksportować. GB nie bardzo ma co. Idąc tym tropem to byśmy byli potęgą gdyby zdewaulowac złotego do 40 zł za Euro.ale trochę w tym prawdy jest.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane