• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Fatalne dane dla zadłużonych we franku. Szwajcarska waluta znów drożeje

Fatalne dane dla zadłużonych we franku. Szwajcarska waluta znów drożeje
Foto: Shutterstock Foto: Frank szwajcarski drożeje, powodem są m.in. obawy o wynik wyborów w USA

Zbliżające się wybory prezydenckie w USA zwiększają niepewność inwestorów z całego świata. To zła wiadomość dla frankowiczów, bowiem zwiększony popyt na szwajcarską walutę spowodował, że jej cena dziś przekroczyła 4 zł. Analitycy szacują, że może ona znacząco się zwiększyć jeszcze przed dniem głosowania.

Rozpoczął się ruch umacniający franka. Ku przerażeniu polskich kredytobiorców frankowych szwajcarska waluta szybko zmieniła wartość z 3,95 zł na 4,01 zł.

Około godziny 17 za euro trzeba było zapłacić 4,33 zł, za dolara 3,89 zł, a za funta 4,79 zł.

Analitycy oceniają, że środowe osłabienie złotego to efekt wzrostu niepewności związanej z wynikiem wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Wskazują, że szwajcarska waluta obok japońskiego jena jest walutą godną zaufania, którą inwestorzy wykorzystują najczęściej do lokowania swojego kapitału w warunkach rynkowej niepewności (tzw. safe haven - bezpieczna przystań).

Wybory w USA

Analitycy są zdania, że do wyborów w USA kurs EUR/PLN może wahać się w przedziale 4,30-4,35. Prognozują ponadto wzrost rentowności obligacji lub ich utrzymanie na obecnych, podwyższonych poziomach, ze względu na planowaną dużą podaż ze strony Ministerstwa Finansów.

"Wraz z podbiciem sondaży Donalda Trumpa na rynek powróciło ryzyko związane ze zbliżającym się wyborami prezydenckimi w USA" - wskazuje Konrad Ryczko z DM BOŚ.

Dodatkowo zaznacza, że w przypadku osłabienia złotego zaważyła publikacja przemysłowego indeksu PMI za październik, który wyniósł jedyne 50,2 pkt. wobec oczekiwanych 52,9 pkt.

"Kiepsko wypadł subindeks nowych zamówień, co nakazuje zachować ostrożność w zakresie kolejnych wskazań makro dotyczących czwartego kwartału" - dodaje Ryczko.

Z kolei Rafał Sadoch z DM mBanku zwraca uwagę, że "notowania polskiej waluty oddały w trakcie dzisiejszej sesji, całość poniedziałkowego, dość zaskakującego, umocnienia".

- Deprecjacja złotego jest wynikiem wzrostu awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych wskutek wzrostu obaw o wynik przyszłotygodniowych wyborów prezydenckich w USA. W ostatnich dniach niekorzystne dla Hillary Clinton doniesienia wskazały na rosnące w sondażach poparcie dla kontrowersyjnego Donalda Trumpa, którego wybór na Prezydenta Stanów Zjednoczonych jest dużym czynnikiem niepewności, a tego rynki finansowe nie lubią - tłumaczy analityk mBanku.

Dodaje, że "złoty należał dziś do słabszych walut z regionu".

Wrażliwa waluta

Piotr Popławski z ING Banku Śląskiego zwrócił uwagę na słabe zachowanie złotego na tle innych walut gospodarek wschodzących, co tłumaczy płynnością polskiej waluty.

"Złoty jest jednak wyjątkowo płynną walutą, przez co jest atrakcyjny dla spekulantów - stąd może wynikać relatywnie większa zmienność w stosunku do innych walut emerging markets. Po wynikach wyborów zmienność powinna się obniżyć, a do tego czasu EUR/PLN może pozostać w przedziale 4,30-4,35" - wyjaśnił.

W ocenie Popławskiego krajowe i zagraniczne dane makroekonomiczne pozostaną w najbliższych dniach w cieniu amerykańskich wyborów prezydenckich.

"Krajowe dane pozostaną w najbliższym czasie bez znaczenia dla polskiej waluty, ponieważ nikt nie wierzy w obniżki stóp przez RPP. Zagraniczne dane z kolei nie są tak istotne jak wiadomości dotyczące wyborów – konsensus rynkowy mocno obstawia grudniową podwyżkę stóp Fed i tylko sporo gorsze od prognoz dane makro ze Stanów mogłyby zmienić te oczekiwania" - przewiduje analityk.

 

Batalia o frankowiczów w Sejmie. Czy wyborcza obietnica zostanie wreszcie spełniona?

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (23)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
graffiti50
niech wezmą się za depozyty Niemieckie i Żydowskie to frank zaraz spadnie,bo dziwne taki mały kraj a cwaniactwo bankierskie podskakuje
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
NSZ42
Szkoda tylko tych co im Banki wcisnęły takie kredyty, bo na złotówkowe mieli za małe dochody. Tych drugich nie żałować, bo chcieli na tym zarobić.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mieszkancy_wolowa
Obiecanki cacanki a głupiemu radość po co głosowaliście na PiS na obiecanki a niech Frank kosztuje i 9 zł jak jeden z drugim nie umie brać kredytu to niech buli
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KazioP
niech kosztuje i 50 zl, bo w kredytach nie ma frankow tylko zlotowki. Ludzie idzcie do sadow bo banki was oszukały. W sadach odzyskacie mase pieniedzy !!!!!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Gempf
Jaja i tyle. Wybory w USA frank rośnie, kryzys w strefie euro, frank rośnie, minister ma sraczkę, frank rośnie.
A z przedwyborczych obietnic pana Dudy lipa, nawet zwrot spredu utknął nie wiem gdzie. Za to 500+ z pieniędzy podatnika uchwalili w miesiąc, albo szybciej.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
A wystarczyło wziąć kredyt w walucie którą pensja na konto wpływa.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KazioP
kazdy z frankowczow wzial, wzial w zloty tylko banki wprowadzily oszukancze zapisy i zlotowki ktore dawali przeliczaja jako franki !!! idzcie do sadow i odbierajcie od bankow pieniadze ktore bankiw wam zagrabily !!!!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tak_sobie
Mylisz się drogi Watsonie, każdy mógłby wziąć kredyt w złotówkach na mniejsze mieszkanie. Z tym że zaproponowali im większy metraż za franki i złowili sobie baranki :)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane