• rozwiń
    • WIG20 2212.15 +1.32%
    • WIG30 2500.06 +1.21%
    • WIG 57986.45 +0.99%
    • sWIG80 11453.40 +0.21%
    • mWIG40 3649.14 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Wyższa rata to nie jedyny problem. Co bank może zrobić "frankowiczom"?

Raty kredytów we frankach rosną. Co zrobi bank? Odtwórz: Raty kredytów we frankach rosną. Co zrobi bank?
Foto: sxc.hu | Video: TVN24 BiS Foto: Wzrost kursu franka oznacza wyższe raty kredytów | Video: Raty kredytów we frankach rosną. Co zrobi bank?

Kurs franka szwajcarskiego po decyzji banku centralnego Szwajcarii gwałtownie wystrzelił w górę. Rano za jednego franka płaciliśmy 3,50 zł, a po godz. 13 już blisko 4,20 zł. W efekcie o kilkaset złotych mogą wzrosnąć również raty spłacanych kredytów hipotecznych. A to może oznaczać, że "frankowicze" mogą mieć większe problemy ze spłatą kolejnych rat kredytów. Ale to nie ich największy problem.

Gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego jest zagrożeniem dla kredytobiorców m.in. dlatego, że wartość zaciągniętej pożyczki (wyrażona w złotych) może przekroczyć wartość nieruchomości. A to może nie spodobać się bankowi. Wszystko dlatego, że nieruchomość stanowi dla niego zabezpieczenie - w przypadku gdy kredyt nie jest spłacany, bank może sprzedać nieruchomość i odzyskać pieniądze. Jeśli nieruchomość warta jest mniej niż kredyt, wtedy bank nie odzyska całej kwoty. W takiej sytuacji może żądać od nas dodatkowego zabezpieczenia.

- Jeśli wartość zabezpieczenia spadnie poniżej wartości kredytu, to bank może wezwać do uzupełnienia wartości zabezpieczenia kredytu - przyznaje Roland Paszkiewicz, analityk Pekao CDM.

Scenariusze

Po pierwsze bank może zażądać, aby kredytobiorca dodatkowo wykupił ubezpieczenie zaciągniętej pożyczki. Za polisę oczywiście będzie musiał zapłacić klient, więc całościowe koszty kredytu wzrosną.

Po drugie bank może wezwać klienta do uzupełnienia wartości zabezpieczenia kredytu.

W ostateczności bank może wypowiedzieć umowę kredytową i zażądać natychmiastowej spłaty całości zadłużenia. Klient ma na to zwykle maksymalnie trzy miesiące. Trzeba jednak podkreślić, że takie rozwiązanie nie jest w interesie zarówno zadłużonego, jak i banku. A to dlatego, że instytucje finansowe wolą zarabiać na kredycie długoterminowo.

Wysoki kurs franka jest też problemem w sytuacji, gdy chcemy sprzedać nasze mieszkanie. Może się okazać, że ze sprzedaży nieruchomości nie pokryjemy całego zadłużenia. Wtedy różnicę musimy pokryć z innych środków.

Takie problemy mogą dotyczyć nawet ok. 600 tys. Polaków, którzy swoje kredyty mają w szwajcarskiej walucie.

O tym, jak wzrosną ich raty, piszemy tutaj.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (18)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
pawelatlantis
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Jas80
Chcieli zarobić na spekulacjach walutowych (i już zarobili na niskim oprocentowaniu kredytu)to powinni się liczyć z takimi wahaniami kursu, czemu podatnicy maja im pomagać. Chyba, że jak kredytobiorca w złotych ma kłopoty to też mu będziemy pomagać.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marassralas
A najgorsze jest w tym wszystkim to, że nawet by mieć własne mieszkanie to trzeba brać kredyt, bo ceny są takie że prędzej się zdechnie z głodu niż odłoży na to mieszkanie.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zandor
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
robert_m
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
vagabond
Nie rozumiem kombinatorów, którzy biorą kredyty w obcych walutach. Jak nie masz łba finansisty zarabiającego 100.000 euro miesięcznie, to się nie baw jeden z drugim w waluty, tylko bierz wszystko w złotówkach, bo już niedługo ich nie będzie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane