• rozwiń
    • WIG20 2120.81 +0.51%
    • WIG30 2425.60 +0.43%
    • WIG 56404.61 +0.36%
    • sWIG80 11591.58 +0.01%
    • mWIG40 3784.82 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:13

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Frank drożeje. Kosztuje już ponad 4 zł

Frank drożeje. Kosztuje już ponad 4 zł Odtwórz: Frank drożeje. Kosztuje już ponad 4 zł
Foto: We wotrek za szwajcarską walutę trzeba było zapłacić 4,00 zł | Video: Frank drożeje. Kosztuje już ponad 4 zł

Na wtorkowej sesji złoty tracił wobec zagranicznych walut wraz z powracającym na giełdę kapitałem zagranicznym - ocenił analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko. Ok. godz. 17.20 euro kosztowało 4,14 zł, dolar 3,80 zł, a frank 4,00zł.

- Lokalnie notowania CHF/PLN przekroczyły nawet zakres 4,00 PLN, co było pochodną zarówno globalnych jak i lokalnych czynników. W pierwszym przypadku rynek obawia się, iż Grecja nie będzie w stanie spłacić czerwcowej raty pożyczki Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, co przyczyniło się do ponownej wyprzedaży tamtejszego długu. Co ciekawe greckie ministerstwo finansów w dalszym ciągu utrzymuje, iż spłata zobowiązań w terminie jest możliwa - wskazał Ryczko.

Jego zdaniem inwestorzy negatywnie odnieśli się także do porażki partii rządzącej w trakcie wyborów samorządowych w Hiszpanii.

Wzrost ryzyka

- Spadek wyceny euro oraz wzrost notowań dolara tradycyjnie przełożyły się na gorsze nastroje wokół bardziej ryzykownych aktywów jak waluty CEE. W przypadku złotego dodatkowo byliśmy świadkami dyskontowania przez kapitał zagraniczny weekendowych wyborów prezydenckich. W opinii większości banków zagranicznych wybór kandydata PIS oznacza wzrost ryzyka politycznego dla Polski z uwagi na zbliżające się wybory parlamentarne, gdzie partia rządząca znajdzie się w defensywie, co może wpłynąć na krajową gospodarkę. Dodatkowo w trakcie sesji w dalszym ciągu widoczne było osłabienie krajowego długu, gdzie rentowności obligacji 10-letnich przekroczyły poziom 3,00 proc. - zaznaczył analityk.

Z kolei analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski ocenił wtorkowe notowania złotego jako "skomplikowane".

- Związane jest to z powrotem na polski rynek nieobecnych wczoraj z powodu świąt inwestorów zagranicznych. Wynik polskich wyborów prezydenckich odbił się na rynkach dość szerokim echem i doczekał wielu komentarzy. Z perspektywy inwestorów głównym zagrożeniem, o którym wspomniała dziś agencja Standard & Poor’s może się okazać "drastyczne porzucenie dotychczasowej polityki konsolidacji finansów publicznych". Co w opinii S&P mogłoby stać się powodem do obniżki perspektywy polskiego ratingu z pozytywnej do neutralnej - zaznaczył Maliszewski.

Jak wskazał doprowadziło to do kolejnego wyraźnego wzrostu rentowności polskich obligacji, które w przypadku papierów 10-letnich znajdują się już wyraźnie powyżej 3 proc.

Akcje banków przecenione

- Drugą niezwykle istotną kwestią są obietnice wyborcze dotyczące kwestii kredytów frankowych, które spowodowały solidną wyprzedaż akcji banków na warszawskim parkiecie. Dodając do tego niesprzyjające otoczenie, gdzie zdecydowanie rosną obawy o możliwe ogłoszenie niewypłacalności przez Grecję, nikogo nie powinno dziwić dzisiejsze osłabienie złotego o blisko 1 proc. w stosunku do euro. I 1,5 proc. w stosunku do dolara. Zdecydowanie bardziej zaskakujące wydawało się z tej perspektywy wczorajsze umocnienie złotego, które nie doczekało się dziś kontynuacji - podkreślił.

Według Maliszewskiego wpływ wyborów na rynek powinien w najbliższych dniach słabnąć, "o ile przedwyborcze zapowiedzi nie doczekają się szybkiego dookreślenia w postaci propozycji aktów ustawodawczych". Dodał, że ważniejsze dla walut z naszego regionu będą nastroje panujące na rynku europejskim, które uzależnione są od perspektyw wypłacalności Grecji.

Napięcie będzie rosło

- Doniesienia z frontu negocjacyjnego bywają w ostatnim czasie sprzeczne, napięcie wśród inwestorów będzie więc rosło, im bliżej będziemy znajdować się 5 czerwca, na kiedy zaplanowana jest kolejna płatność Grecji do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W takim otoczeniu EUR/PLN może kontynuować swój ruch wzrostowy nawet powyżej okolic 4,15, natomiast CHF/PLN może ponownie trwale wyjść powyżej poziomu 4 zł. Umocnienie USD/PLN, które na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni wyniosło prawie 30 groszy, powinno zostać obecnie zatrzymane w okolicach 3,80, a ewentualna kontynuacja wzrostów będzie zależna od danych z USA, których cały szereg poznamy w przyszłym tygodniu - zaznaczył Maliszewski.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (20)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jerzyna50
teraz zlotowka spada po wyborze dudy , a na jesien jak nie daj boze wygra pis i kaczynski zostanie premierem ,to franka widze po 5 zloty !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Vars
Pismenom, to się wydawało, że ich kandydat naobiecuje a wszystko co się tyczy gospodarki pozostanie po staremu, otóż nie pozostanie jak widać na żywym organizmie jakim jest kurs franka.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bocian123
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bocian123
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Vars
To ci dopiero niespodzianka. Można było się jej spodziewać po rewelacyjnych pomysłach opowiadanych w zeszłym tygodniu.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Rok1
Panie Prezydencie elekcie - kiedy mogę się spodziewać obiecanego przewalutowania po kursie w jakim dostałem kredyt? Oddałem na Pana mój głos i liczę na dotrzymanie obietnicy...
  • 4
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane