• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Czy banki informowały "frankowiczów" o ryzyku kursowym? "Prognozy spłat rat były optymistyczne"

Jak wyjść z pułapki franka? Odtwórz: Jak wyjść z pułapki franka?
Foto: EPA | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Kredyty we frankach ma kilkaset tysięcy Polaków | Video: Jak wyjść z pułapki franka?

Dla kilkuset tysięcy kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie drożejący frank to czarny scenariusz. Pojawia się wiele pomysłów, jak wydostać się z “pułapki franka”, ale też słychać słowa krytyki, że przecież podpisując umowę z bankiem kredytobiorca wiedział, na co się decyduje. Banki mają obowiązek informować o ryzyku kursowym, ale klienci w rzeczywistości mogli nie mieć świadomości tego, jakie są konsekwencje związane z zaciągnięciem kredytu walutowego - podkreślają w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat eksperci: Krzysztof Rąpała z Kancelarii Rąpała i Wspólnicy i Piotr Schramm z Kancelarii Gessel.

- Porównując koszt kredytu złotowego z kosztem kredytu frankowego widać, że w perspektywie ostatnich kilku lat się wyrównały. Ale nie wiemy, czy w przyszłości ten złotówkowy nie będzie droższy - zaznaczył Krzysztof Rąpała.

Klient podpisał, ale czy wiedział?

Piotr Schramm zauważył, że “ustawodawstwo zobowiązuje banki do tego, aby informowały kredytobiorców o tym, że jest ryzyko kursowe”. - Jeżeli zastanawialibyśmy się, co jest przedmiotem sporów, które się już w Polsce toczą pomiędzy bankami a kredytobiorcami, to jednym z istotnych elementów jest dowodzenie tego, że kredytobiorcy nie byli informowani o ryzyku kredytowym - zwrócił uwagę Schramm.

I podkreślił, że w takim sporze “bank będzie dowodził, że kredytobiorca był informowany, ale też że podpisał stosowne oświadczenie”. - Banki dają klientom pisemną informację, w której ci oświadczają, że zapoznali się z informacją dotyczącą ryzyka kursowego. Wątpliwość dotyczy tego, czy klient przewidywał i rzeczywiście wiedział, że takie ryzyko istnieje - zastanawiał się Piotr Schramm.

Prognozy optymistyczne

Krzysztof Rąpała zauważył, że klienci często podpisywali oświadczenie, że zapoznali się z ryzykiem kursowym, ale “w rzeczywistości nie mieli świadomości tego, jakie są konsekwencje związane z zaciągnięciem kredytu walutowego”.

- Dziś bank gwarantuje mu w harmonogramie spłaty, że rata będzie wynosiła kwotę X. Ale z uwagi na to, że może nastąpić krach na rynku walutowym kwota może wynosić już X plus kilkaset złotych. Trzeba też zwrócić uwagę na sytuację, która miała miejsce w chwili, gdy te kredyty były masowo udzielane. Bank spotykając się z klientem pokazywał prognozy dla kredytu frankowego, złotowego i mówił - nie stać cię kliencie na kredyt złotowy, nie masz zdolności. Stać cię za to na kredyt frankowy. Podpisz umowę, bo dla ciebie jest taki kredyt tańszy - ocenił Rąpała.

Ryzyko polega jednak na tym, że - jak obserwujemy to w ciągu ostatnich dni - raty kredytów walutowych mogą urosnąć o nawet kilkanaście procent z dnia na dzień.

Schramm zwrócił też uwagę, że w relacji klient-bank “siła istnieje po stronie banku”. - To nie jest tak, że klient przychodzi do banku i mówi, że chce negocjować umowę kredytu. To są tzw. umowy poprzez przystąpienie - to znaczy albo się je zawiera, albo nie - przypomniał mecenas.

- Z jednej strony kredytobiorcy otrzymują oświadczenie, gdzie piszą, że rozumieją, że wartość kursu może się zmienić, co wpływa na wartość mojej raty. A z drugiej strony projekcje finansowe, które są pokazywane są bardzo optymistyczne. Wtedy klient mówi: co prawda bank mówił mi o tym, że jest ryzyko kursowe, ale na wykresie moich zobowiązań na następne 20, 30 lat wyglądało to bardzo optymistycznie - powiedział Schramm.

W czwartek 15 stycznia bank centralny Szwajcarii podjął decyzję o uwolnieniu kursu franka, odchodząc od polityki, która ustanawiała limit spadku kursu euro wobec szwajcarskiej waluty. Wpłynęło to na podrożenie kredytów zaciągniętych we frankach.

Ile dokładnie kredytów?

Z najnowszych danych uzyskanych przez tvn24bis.pl w Biurze Informacji Kredytowej wynika, że na koniec października było w Polsce 566 503 rachunków kredytów frankowych (982 510 tys. osób). Kwota początkowa tych zobowiązań wyniosła 125 mld 455 mln zł. Ich wartość w przeliczeniu po kursie 4,2 zł za franka wyniosła 163 mld 29 mln zł.

Liczba rachunków 556 503
Liczba klientów 982 510
Kwota początkowa 125 454 573 229
Wartość 135 314 194 072
Wartość po kursie 4,20 zł 163 029 419 162
Kwota udzielona w walucie 51 902 132 652
Wartość w walucie 38 816 528 372

DANE: BIK

Dla porównania, w tym samym czasie w Polsce było 108 tys. 184 kredytów w euro i ponad 1 mln 354 tys. zobowiązań złotowych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
bartasxx3
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PrzemoRT
O tuż to :)
"Złotówkowicze" płaczą przy każdej racie, więc gdzieś się muszą wyżyć :)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
1. nieznajomość prawa (umowy) szkodzi
2. podpisali (w umowie) że się ze wszystkim zapoznali...
a to, że nikt nie czytał umów oraz brał CHF bo rata była dużo niższa niż kredytu w PLN - to moim zdaniem było zwykłe cwaniactwo... wtedy "frankowicze" śmieli się z tych co brali kredyty w złotówkach...
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane