• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

ZUS zwróci "zgubione" pieniądze

- Kobiety, którym ZUS w latach 1999-2001 nie odprowadził składek na ich konta emerytalne, odzyskają swoje pieniądze wraz z odsetkami - zapewniła w TVN CNBC Biznes wiceminister pracy Agnieszka Chłoń-Domińczak. Zakład przez dłuższy czas ukrywał, że "zgubił w systemie" składki 900 tys. kobiet przebywających w tym okresie na urlopach macierzyńskich i wychowawczych.

Wiceminister pracy nie potrafiła odpowiedzieć, jak szacowane będą rekompensaty za składki, które w tym okresie mogły pracować na poczet przyszłej emerytury na kontach Otwartych Funduszy Emerytalnych. Zapewniła jednak, że "zlokalizowanie" w systemie osób, których składki nie zostały zaksięgowane, nie będzie stanowiło problemu.
- Wdrażanie w latach 1999-2011 nowego systemu informatycznego w ZUS to był bardzo trudny okres i nie udało się uniknąć pewnych błędów - tłumaczyła. - Podkreśliła, że zostały już one naprawione.
- Te wszystkie kobiety dostaną należne im pieniądze wraz z odsetkami. Wcześniejsze odsetki wypłacane za ten okres były bardzo wysokie. Porównywalne to stóp zwrotu z kont OFE - powiedziała Chłoń-Domińczak.

Prawie jak czarna dziura

Za 11 miesięcy do emerytur wypłacanych przez ZUS mają dołączyć te gromadzone w OFE. Każdy dostanie z Funduszu tyle pieniędzy, ile przez lata odłożył w składkach. Za odprowadzenie naszej składki do OFE odpowiedzialny jest ZUS. Tyle że - jak napisała "Gazeta Wyborcza" - w latach 1999-2001 składki prawie miliona kobiet nie trafiły na ich konta. W sumie każda z nich straciła po kilka tysięcy złotych.

Poprzednia minister w rządzie PiS Joanna Kluzik-Rostkowska mówi, że nie słyszała o problemie, a Robert Gwiazdowski, w latach 2006-07 szef rady nadzorczej ZUS, twierdzi, że nic nie wiedział. - Zarząd ZUS mnie nie informował - mówi gazecie.

ZUS, który jak twierdzi "GW", sprawę cały czas ukrywał, jednak się odezwał. Winą obarcza wadliwe oprogramowanie komputerowe:

Zakład miał wtedy problemy z oprogramowaniem do przetwarzania dokumentów

Jacek Dziekan, rzecznik ZUS o 900 tys. kobiet

- Zakład miał wtedy problemy z oprogramowaniem do przetwarzania dokumentów - tłumaczy "Gazecie" Jacek Dziekan, rzecznik ZUS.

Za komputeryzację ZUS odpowiada firma Prokom. Katarzyna Drewnowska, rzecznik Asseco Poland, firmy, która jest w trakcie fuzji z Prokomem, odmówiła jednak "GW" komentarza: - Nie komentujemy spraw związanych z naszym klientem.

I chociaż ZUS zapewnia, że "wszystko już jest na dobrej drodze", Gwiazdowski zwraca uwagę, że pozostanie pytanie, ile pieniędzy zwrócić poszkodowanym kobietom. Przez 9 lat ich pieniądze nie mogły przecież mnożyć się na kontach OFE. - Kobiety mogą wystąpić przeciwko ZUS do sądu - zapewnia Gwiazdowski.

mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane