• rozwiń
    • WIG20 2238.21 +0.19%
    • WIG30 2536.34 +0.19%
    • WIG 58846.02 +0.16%
    • sWIG80 11607.82 +0.31%
    • mWIG40 3750.99 +0.11%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:16

Dostosuj

ZUS łupi za stare długi

ZUS łupi za stare długi
Foto: TVN24.pl Foto: Eksperci nie są zgodni co do interpretacji

ZUS zajmuje konta przedsiębiorców, którzy zadłużyli się wobec ubezpieczyciela przed 2003 rokiem. Większość ekspertów uważa, że powinien te zobowiązania umorzyć - pisze "Rzeczpospolita". ZUS chce w ten sposób ściągnąć 4,5 miliardów złotych.

Problem istnieje, ponieważ w ustawie przedłużającej przedawnienie wymagalnych składek brak przepisów przejściowych.

Ustawa przedłużająca przedawnienie z pięciu do dziesięciu lat obowiązuje od 1 stycznia 2003 roku. Przedsiębiorcy, którzy zadłużyli się wobec ZUS wcześniej najczęściej już dawno zapomnieli o zobowiązaniach. A jest ich wielu - ZUS ściga prawie 2 mln osób, które mają takie długi. Części z nich już zajął konta bankowe. Łącznie ZUS chce ściągnąć 4,5 mld złotych.

Adwokat Jan Stefanowicz uważa, że to sprzeczne z konstytucyjną zasadą praw nabytych. - Wsteczne działanie prawa może zastrzec wyłącznie ustawa, a nowela tego nie zrobiła. – ZUS nie wolno obejmować dłuższym przedawnieniem długów powstałych przed końcem 2002 r., kiedy obowiązywało krótsze – wtóruje mu dr Krzysztof Wąsowski z kancelarii A. Horyńska & Wspólnicy. Jak podkreśla - obowiązuje zasada "Lex retro non agit" - prawo nie działa wstecz.

Interpretacja ubezpieczyciela
ZUS twierdzi, że jego działania są w pełni legalne. Powołuje się przy tym na wyrok Sądu Najwyższego z kwietnia 2005 roku. Według niego dziesięcioletnie przedawnienie nie ma zastosowania do zobowiązań z tytułu składek wygasłych przed 1 stycznia 2003 roku.

Zakład interpretuje to w ten sposób, że zadłużenie powstałe przed tą datą, ale jeszcze nieprzedawnione nowe przepisy obejmują. I są tacy, którzy z taką interpretacją zgadzają. - Wprawdzie postępowanie ZUS jest nieeleganckie, ale formalnie poprawne - mówi dr Piotr Przybysz z UW. Zgadza się z nim prof. Michał Kulesza.

Nie koniec na tym. Ubezpieczyciel często wszczyna egzekucję bez wydawania decyzji o wysokości zaległości, do czego jest zobowiązany - pisze dziennik. Według niego ZUS jako wierzyciel nadużywa swojej pozycji dominującej i gra nie fair.

- Postępowanie ZUS godzi w konstytucyjną zasadę legalizmu - twierdzi dr Wąsowski. - Ponadto dochodzenie przedawnionych niezależności świadczy o niegospodarności, która może przecież zwrócić uwagę NIK - podsumowuje.

prm/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane