• rozwiń
    • WIG20 2119.30 +0.44%
    • WIG30 2424.03 +0.36%
    • WIG 56424.84 +0.39%
    • sWIG80 11601.17 +0.09%
    • mWIG40 3783.50 -0.10%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:41

Dostosuj

Zredukują "made in China"

Zredukują "made in China"
Foto: sxc.hu Foto: Tanie produkty z Azji zalewaja inne rynki, ale też uzależniają Azję od eksportu

Mniej produktów "made in China" czy "Korea"? Azja musi radykalnie zmniejszyć zależność swoich gospodarek od eksportu - ostrzega Azjatycki Bank Rozwoju (ADB). Według instytucji, niezbędne jest też zwiększenie nakładów na walkę z ubóstwem.

ADB twierdzi, że azjatyckie rządy muszą przekonstruować swoje widzenie gospodarki i bardziej skupić się na

wewnętrznych rynkach.

Teraz są uzależnione od eksportu, a im bardziej Zachodnie rynki pogrążają się w recesji, tym bardziej odbija się to na sytuacji krajów azjatyckich. Drastycznie spadają zamówienia eksportowe. Tak źle nie było od czasów II wojny światowej. ADB przewiduje wzrost gospodarczy dla Azji w 2009 na 3,4 proc. W 2007 r. było to ponad 9 proc.

Idą na "odwyk" od eksportu

Do takich wniosków eksperci banku doszli podczas swojego dorocznego spotkania w Indonezji. Według cytowanego przez BBC szefa Azjatyckiego Banku Rozwoju Haruhiko Kurody, nie ma wyboru - trzeba skupić się na azjatyckich rynkach:

- Już pojawiają się oznaki tego, że lokalna konsumpcja pozostaje silna w Azji i może być pomocna w wychodzeniu z recesji - powiedział Kuroda. Jego stanowisko poparli przedstawiciele Chin i Indii. Podkreślali, że konieczne jest skupienie się na lokalnych konsumentach, zwłaszcza tych biednych, by zapewnić im "komfort wydawania".

Zadaniem ADB jest m.in. łagodzenie skutków ubóstwa w krajach azjatyckich. bank podkreśla, że światowy kryzys ekonomiczny wpędził w biedę około 60 mln Azjatów.

Pomogą sobie finansowo

Na spotkaniu Japonia zdeklarowała, że przekaże 10 bilionów jenów, czyli ponad 330 miliardów złotych wsparcia dla krajów azjatyckich, borykających się ze światowym kryzysem gospodarczym. Ponad połowa pomocy pochodzić będzie z japońskich rezerw walutowych. Prawie 40 miliardów dolarów Tokio przeznaczy na fundusz wymiany walutowej prowadzony od niedawna przez Japonię, Koreę, Chiny oraz 10 krajów Azji południowo-wschodniej.

Jest to fundusz służący poprawie płynności finansowej w Azji. Japonia zmierza do rozpowszechnienia użycia jena w regionie. Szef tutejszego resortu finansów dodał, że Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej zapewni gwarancje dla krajów azjatyckich, które zdecydują się na zakup japońskich obligacji państwowych.

//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane