• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Zostali z kredytem i bez mieszkań

Zostali z kredytem i bez mieszkań
Foto: TVN24 Foto: Nabywcy mieszkań mieli się do nich wprowadzić już w ubiegłym roku

30 osób, które kupiły mieszkania w podszczecińskim Mierzynie, zostało - ich zdaniem - oszukanych. Deweloper przejadł pieniądze zanim wybudował lokale i zostawił klientów z zaciągniętymi na ten cel kredytami. Rachunek powierniczy miał w BOŚ. Dlatego klienci zawiadomili prokuraturę i teraz - pozywają bank - informuje "Puls Biznesu".

Nabywcy mieszkań mieli się do nich wprowadzić już w ubiegłym roku. Nie doszło to jednak do skutku, budowy nie ukończono, bo - jak się okazuje - deweloper przejadł wpłacone pieniądze klientów.

Reprezentująca poszkodowanych, Magdalena Kosobucka przyznaje, że na początku sierpnia zawiadomiono prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dewelopera i Bank Ochrony Środowiska (BOŚ). - Kwota szkody to obecnie około 3 mln zł. Składamy też pozwy do sądu przeciwko BOŚ - mówi Kosobucka w rozmowie z dziennikiem.

Pieniądze poszły na premie i wyjazdy służbowe

Według informacji poszkodowanych, spółka deweloperska - Management wpłacone przez nich pieniądze wydał m.in. na wynagrodzenia, premie, składki ZUS, koszty podróży służbowych i mieszkania służbowe. - Rachunek powierniczy stał się de facto rachunkiem bieżącym dewelopera, co łamie zapisy w umowie o jego prowadzeniu - twierdzi Magdalena Kosobucka.

Dlatego klienci spółki kierują swoje żądania w stronę Banku Ochrony Środowiska. Zwłaszcza, że Management to dawne Towarzystwo Finansowe BOŚ, które pięć lat temu zmieniło nazwę i zostało sprzedane. Jednak wciąż blisko współpracuje z bankiem.

Zawinił pracownik banku?

Management miał w BOŚ rachunek powierniczy, na który klienci wpłacali pieniądze na budowę mieszkań. Miały być one przekazywane deweloperowi w miarę postępu prac budowlanych.

Bank wyjaśnia, że wypłaty były realizowane na podstawie pisemnej dyspozycji dewelopera. - Spółka musiała ponosić koszty administracyjne związane z realizacją inwestycji - tak wydatki dewelopera tłumaczy rzecznik BOŚ, Piotr Lemberg.

Inną wersję przedstawiają niedoszli mieszkańcy osiedla w Mierzynie. Ich zdaniem, bank dopuścił się w tej sprawie zaniedbań. Argumentują to m.in. zwolnieniem z pracy jednego z pracowników banku, odpowiedzialnego za udzielanie "trudnych kredytów".

Bank wspólnie z nabywcami mieszkań szuka rozwiązania tej sytuacji, doszło już nawet do kilku spotkań w tej sprawie. Klienci nie wierzą jednak w ich efekty. - Bank próbuje nas ugłaskać, ale nie ma dla nas żadnych konkretnych propozycji - twierdzi Kosobucka. Dlatego nabywcy mieszkań chcą szukać sprawiedliwości w sądzie.

mon//kdj/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane