• rozwiń
    • WIG20 2125.56 +0.83%
    • WIG30 2429.52 +0.81%
    • WIG 56492.76 +0.67%
    • sWIG80 11613.22 +0.18%
    • mWIG40 3777.49 +0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:35

Dostosuj

"Znak nadziei", że unikniemy gazowych kryzysów

Premierzy Polski - Donald Tuski i Czech - Petr Neczas otworzyli w środę w Cieszynie (Śląskie) polsko-czeskie połączenie gazowego. - To kolejny krok w budowie jednolitego rynku energetycznego w Europie - powiedział szef polskiego rządu.

Jak ocenił Tusk, otwarcie połączenia gazowego jest ważne w kontekście kryzysów gazowych, który oba kraje - tak jak inne kraje regionu - odczuwały bardzo boleśnie.

- Szczególnie ten ostry, kiedy zabrakło gazu naszym sąsiadom. Było to wynikiem nie tylko specyficznej relacji energetycznej Europy, z głównym dostarczycielem gazu, jakim jest Rosja i nie tylko było to związane z kłopotami w relacjach ukraińsko-rosyjskich, ale także z tym, że nie było wystarczającej ilości połączeń, czyli tzw. interkonektorów, takich, jaki mamy dzisiaj przyjemność z panem premierem Neczasem otworzyć - powiedział premier.

Korzyść dla wszystkich...

Dzisiejsze otwarcie oznacza nie tylko połączenie gazowe pomiędzy Polską i Republiką Czeską, ale również połączenie w ramach szerszego projektu, którym jest korytarz północ-południe. Pozwala to zróżnicować źródła pochodzenia naszej energii i włączyć również inne projekty, takie jak na przykład gazociągi South Stream, Nabucco. Jest to również okazja, by efektywnie wykorzystać nasze źródła

neczas o gazociągu

Podkreślał, że korytarz północ-południe jest ważny dla całej Europy, bo w przyszłości może nim popłynąć na południe kontynentu również gaz z Norwegii. - Ten polsko-czeski interkonektor jest znakiem nadziei na to, że kłopoty gazowe nigdy już naszych krajów nie dotkną. A przynajmniej nie w takim stopniu, jak jeszcze kilka lat temu - zaznaczył Tusk.

O dywersyfikacji dostaw i znaczeniu gazociągu dla regionu mówił też premier Neczas. - Dzisiejsze otwarcie oznacza nie tylko połączenie gazowe pomiędzy Polską i Republiką Czeską, ale również połączenie w ramach szerszego projektu, którym jest korytarz północ-południe. Pozwala to zróżnicować źródła pochodzenia naszej energii i włączyć również inne projekty, takie jak na przykład gazociągi South Stream, Nabucco. Jest to również okazja, by efektywnie wykorzystać nasze źródła - oświadczył.

... a szczególnie dla Polski

Donald Tusk zwracał też uwagę, na korzyści płynące z tego połączenia dla naszego kraju. - Dla Polski jest to o tyle istotne, bo liczymy, że uruchamiany interkonektor będzie elementem korytarza północ-południe, tak by gaz mógł swobodnie przepływać z polskiego terminala w Świnoujściu, bo niedługo tam także będziemy mogli gaz odbierać. Liczymy także na gaz łupkowy (...). Niedługo okaże się, na ile skuteczne są jego poszukiwania i do tego także będą potrzebne te interkonektory - powiedział premier.

32 km za 120 mln zł

32-kilometrowy gazociąg wybudowali wspólnie operatorzy systemu przesyłowego: polski Gaz-System oraz czeski Net4gas. Interkonektor, czyli gazowe połączenie między państwami, pozwoli początkowo na przesył do Polski około 0,5 mld metrów sześć. gazu rocznie, a docelowo - 2-3 mld metrów sześć.

Budowa, na którą umowę podpisano w 2009 roku, kosztowała 90 mln złotych po polskiej stronie, z czego 42 mln złotych pochodziło z funduszy UE, a także około 28 milionów złotych (7 milionów euro) - po czeskiej, gdzie dofinansowanie z UE wyniosło 3,5 miliona euro. Polski odcinek liczy 22 km, a czeski 10 km.

mkg//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane