• rozwiń
    • WIG20 2182.35 +0.31%
    • WIG30 2510.86 +0.44%
    • WIG 56475.13 +0.28%
    • sWIG80 11483.22 -0.59%
    • mWIG40 3911.42 +0.94%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:00

Dostosuj

Złoty stacza się w przepaść

Złoty stacza się w przepaść
Foto: TVN CNBC Biznes, fot. Forum Foto: 1602ZLOTYok.avi

Tak słaba nasza waluta nie była od lat. W poniedziałek od samego rana złoty gwałtownie traci na wartości wobec najważniejszych walut. Frank szwajcarski kosztował w pewnym momencie 3,25 zł i był najdroższy w historii, bijąc swój ledwie dwutygodniowy rekord. Najwyższe od ponad czterech lat są też ceny euro i dolara.

W poniedziałek po południu za jedno euro trzeba było zapłacić 4,83 zł. Europejska waluta nie była tak droga od maja 2004 roku. Dolar, który jeszcze kilka miesięcy temu kosztował kilka groszy powyżej dwóch złotych, teraz wspiął się do 3,78 zł - najwięcej od maja 2004 roku.

Tylko od piątku frank podrożał o 13 groszy, euro o 19, a dolar o 18 gr.

1 euro - 4,83 zł
1 dolar - 3,78 zł
1 frank - 3,25 zł
1 funt - 5,38 zł

kursy

Winny region i opcje

Marek Wołos, analityk TMS Brokers zwraca uwagę, że wraz ze złotym osłabiają się też inne waluty naszego regionu, takie jak węgierski forint czy korona czeska. Węgierska waluta osiągnęła we wtorek rekordowo niski kurs wobec euro - za unijną walutę trzeba było płacić 304,60 ft.

- Globalni inwestorzy przestraszyli się weekendowych publikacji o sytuacji gospodarczej w Europie Środkowo-Wschodniej i tego, że krajom takim jak Rosja czy Ukraina może grozić krach finansowy. Bo tak naprawdę żadnych innych globalnych powodów osłabienia się złotego nie widzę - mówi ekspert.

Jak dodaje jednak, naszej walucie nie pomaga dodatkowo sytuacja na lokalnym podwórku. Negatywne skutki może mieć też plan wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, który dąży do unieważnienia umów na opcje walutowe. Może to zostać niekorzystnie postrzeżone w aspekcie wiarygodności polskich spółek i polskich władz.

Poza tym rynek spodziewa się słabych danych o styczniowej produkcji przemysłowej, które poznamy w tym tygodniu. Dlatego też - jego zdaniem - złoty może nadal tracić.

Z kolei Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznesu zwraca uwagę na "serię nieszczęśliwych dla złotego raportów banków inwestycyjnych".

A może spekulacja?

Nie brakuje jednak także ekonomistów, którzy twierdzą, że słaby złoty to efekt spekulacji. - Mamy do czynienia wyłącznie ze spekulacyjną grą, związaną z osłabieniem złotego na naszym rynku - podkreślił wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski. Jego zdaniem "bardzo wiele instytucji spekulacyjnych realizuje dzisiaj swoje zyski na deprecjacji (osłabieniu) złotego". Należy pamiętać, że kilkadziesiąt procent transakcji dotyczących złotówki odbywa się poza granicami Polski, w Londynie. Nie mamy specjalnie wpływu na wartość naszej waluty - ocenił Sadowski.

W jego opinii zły trend dla polskiej złotówki będzie trwał dopóty, dopóki na rynku nie pojawią się "inne fundusze spekulacyjne, które będą chciały 'skonsumować' swoje zyski i zagrać na umocnienie złotówki".

Zatrzymać trend

Zdaniem byłego wiceprezesa NBP Krzysztofa Rybińskiego, dalsze osłabianie się złotego można jednak łatwo zatrzymać. - Rząd wspólnie z Narodowym Bankiem Polskim może przerwać drastyczny spadek wartości złotego w ciągu pięciu sekund - stwierdził ekonomista na antenie TVN CNBC Biznes.

Jego zdaniem taka interwencja walutowa jest możliwa. - Przecież rząd zapowiedział ustami premiera Tuska, że może wymienić na rynku walutowym środki z Unii Europejskiej, których jest prawie siedem miliardów euro. Z tego znaczna część może trafić na rynek. Jeżeli rząd uzna, że osłabienie złotego w takim szybkim tempie jest ze szkodą dla stabilności finansowej państwa - a moim zdaniem tak właśnie jest - to może wymienić część środków na rynku i nie będzie tego trendu - zaznaczył Rybiński.

To, że stosunkowo niewielka suma jest w stanie zachwiać notowaniami złotówki podkreśla także Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PricewaterhouseCoopers. - Rynek jest bardzo płytki, jak mówią znawcy 100 mln euro rzucone na ten rynek jest w stanie zachwiać kursami - tłumaczy.

mkg/bgr//mlas, sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane