• rozwiń
    • WIG20 2108.05 +0.10%
    • WIG30 2410.09 +0.04%
    • WIG 56118.92 -0.01%
    • sWIG80 11591.88 -0.39%
    • mWIG40 3756.04 -0.24%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Złoty silniejszy

Złoty silniejszy
Foto: sxc.hu Foto: Złoty zyskał dziś do euro 7 groszy

Złoty rano stracił sporo na wartości, do 13.00 jego kurs wahał się, a po południu zaczął mocno umacniać. Wieczorem płacono 4,42 zł za euro, czyli o prawie 7 groszy więcej niż przed południem.

Do dolara złoty zyskał ponad 7 groszy i umocnił się do niemal do 3,26, a do franka ponad 4 grosze kończąc notowania na poziomie poniżej 2.93.

- Podobnie jak to ma miejsce już od wielu tygodni, mechanizmem napędzającym zmiany notowań polskiej waluty pozostawała sytuacja na giełdach (a więc nastawienie inwestorów do ryzyka) oraz zmiany na rynku EUR/USD. Inne czynniki mają drugorzędne znaczenie - pisze Marcin R. Kiepas na stronach xtb.pl.

Bank Światowy pomaga złotemu

Złotemu pomagały w poniedziałek spekulacje, że Ministerstwo Finansów prowadzi interwencje na rynku walutowym, o których napisał "Puls Biznesu".

Umocnienie związane było również z wypowiedzią szefa Banku Światowego Roberta B. Zoellicka, który ocenił, że Polska może lepiej przetrwać globalny kryzys niż inne kraje regionu.

- Polska jest w lepszej pozycji niż inne kraje. Częściowo dzięki wydatkom konsumenckim, ale trzeba brać pod uwagę fakt, że jesteśmy w środku globalnego kryzysu, a polska gospodarka polega w dużej części na eksporcie - powiedział przebywający w Warszawie Zoellick.

Notowania złotego zależą od apetytu na ryzyko

Zdaniem Kiepasa nie zmienia to jednak generalnych uwarunkowań, jakimi poddawana jest od wielu miesięcy polska waluta.

- W kolejnych dniach notowania złotego wciąż będą pozostawać pod wpływem nastrojów na giełdach oraz zmian kursu EUR/USD. Inne czynniki, w tym licznie publikowane dane makroekonomiczne z Polski (m.in. inflacja PPI, inflacja bazowa, produkcja przemysłowa, wynagrodzenia, zatrudnienie, koniunktura gospodarcza), dalej zaś będą miały wpływ umiarkowany - napisał.

Jeśli jednak dobre nastroje na rynkach międzynarodowych utrzymają się, złoty może kontynuować marsz w górę.

- Możemy się spodziewać dalszego ataku na 4,40 za euro - powiedział PAP Robert Kęsicki, ekonomista Kredyt Banku.

Co z produkcją?

Zdaniem Kiepasa, nastroje na rynku złotego mogą dodatkowo poprawić dane o produkcji i cenach producentów.

- Zdecydowanie mniejszy od prognoz spadek produkcji, przy jednoczesnym silnym wzroście cen producentów mógłby sygnalizować, że pomimo ogólnoświatowej recesji, jesienno-zimowa deprecjacja złotego znacząco poprawiła konkurencyjność polskiego eksportu, natomiast spowolnienie gospodarcze w Polsce nie jest na tyle silne, żeby zdławić impuls inflacyjny będący pochodną tej deprecjacji. Byłby to więc silny sygnał, że ostatnie pesymistyczne prognozy dla polskiego PKB, jakie przedstawiła Komisja Europejska są przesadzone - napisał Kiepas.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane