• rozwiń

Złoty na karuzeli. Mocno tracił, ale odrobił

Poniedziałek to kolejny ciężki dzień dla naszej waluty. Od rana mocno traciła wobec euro i dolara. Po południu odrobiła te straty, ale na rynku nadal jest niespokojnie. Jako powód analitycy wskazują odwrót inwestorów od rynków wschodzących.

SYTUACJĘ NA RYNKACH NA BIEŻĄCO RELACJONUJE RAFAŁ HIRSCH

Złoty w ostatnich dniach jest ofiarą negatywnego nastawienia globalnych inwestorów do bardziej ryzykownych rynków wchodzących. Wynika ono z szeregu problemów, które pojawiały się w krajach rozwijających się: Turcją wciąż wstrząsa wielka afera korupcyjna sięgająca szczytów władzy, Argentyny jest na skraju kryzysu walutowego i ciąży nad nią widmo hiperinflacji, a w Tajlandii trwają antyrządowe zamieszki. Do tego dochodzą starcia na Ukrainie, protesty w Brazylii oraz słabe dane PMI z chińskiego przemysłu.

Na tej fali globalnej awersji do ryzyka nasza waluta mocno dziś traciła. Przed południem złoty przebił barierę 4,23 za euro i 3,08 za dolara. Po południu odrobił jednak starty. Pomógł w tym komunikat banku centralnego Turcji, który ogłosił, że zbierze się jutro na specjalny posiedzeniu i wyda po nim oświadczenie dot. swoich dalszych działań w obliczu osłabienia liry.

To nieco uspokoiło rynki.

Rynki osłabiają złotego

Według Jarosława Kosatego, stratega walutowego z PKO BP, złoty będzie jednak dalej tracił i do końca kwartału jego kurs dojdzie do poziomu 4,25 za euro.

- Teraz do scenariusza łagodnej deprecjacji złotego dochodzi kwestia gorszych danych z Chin i element niepewności związanej ze stanem rynków wschodzących. To, w połączeniu z polityką Fed, raczej skłania inwestorów do wycofywania kapitału z rynków wschodzących, niż do zwiększania ekspozycji - mówi Kosaty.
Złoty zyska?

Inaczej sytuację widzą analitycy banku Morgan Stanley. Prognozują, że gdy sytuacja zewnętrzna się uspokoi polska waluta może zyskiwać. - Za osłabianiem się walut Europy Środkowo-Wschodniej stoją czynniki zewnętrzne, a gdy sytuacja na zewnętrznych rynkach się uspokoi będzie można zalecać zajęcie pozycji długiej na złotym - oceniają ekonomiści Morgan Stanley.



Fed pogrąży rynki wschodzące?

Oprócz walut, mocno tracą też giełdy krajów rozwijających się. Mają obecnie najgorszy początek roku od 2009. Wycofano z nich ponad 996 mld dol. od kiedy Fed w maju 2013 roku zasygnalizował, że może rozpocząć proces ograniczania wspierania amerykańskiej gospodarki. - Szybkość, z jaką rynki zniżkują, jest zaskakująca - zwraca uwagę Adrian Zuercher, globalny strateg w Credit Suisse Hong Kong.

Analitycy z Fed na najbliższym posiedzeniu 28-29 stycznia zdecydują, czy znów zmniejszą o 10 mld dolarów swój program odkupu aktywów. Wcześniej na taki krok Fed zdecydował się już w grudniu 2013 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane