• rozwiń
    • WIG20 2188.24 +0.40%
    • WIG30 2481.46 +0.42%
    • WIG 57863.03 +0.42%
    • sWIG80 11638.04 +0.42%
    • mWIG40 3734.43 +0.52%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Żeby puszcza była puszczą

Żeby puszcza była puszczą
Foto: TVN24 Foto: Czy jakakolwiek inwestycja jest warta zniszczenia najstarszego lasu Europy?

Plany budowy gigantycznej bazy paliw w Puszczy Białowieskiej obiegły media 20 września. Rosyjski koncern Łukoil chce postawienia tam 20 zbiorników na benzynę, gaz i olej. Ekolodzy alarmują, że dojdzie do dewastacji najstarszego lasu Europy.

W poniedziałek w TVN24 wójt gminy, Mikołaj Pawlicz przyznał, że inwestorem na tym terenie będzie Łukoil, ale grunty kupiła polska firma Chemtank. Zapewnił jednak, że decyzja środowiskowa, przygotowywana przez inwestora, a do której wgląd będą mieli ekolodzy, zdecyduje o ewentualnej budowie.

Alarmującą informację podał w sobotę "Dziennik" (CZYTAJ WIĘCEJ). Inwestycji patronuje gmina Narewka, dogadująca się po cichu z koncernem - podała gazeta. Jak jest naprawdę?

Wójt zaprzecza

Tymczasem w sobotę wójt powiedział TVN24: - Nie było żadnych potajemnych kontaktów Łukoilu z gminą. Inwestycję przygotowuje firma polska z siedzibą w Warszawie.

"Dziennik" ustalił, że chodzi o firmę Chemtank, której prezes urzęduje w warszawskim budynku Łukoil. Odmawia jednak rozmowy na temat inwestycji. Podobnie jak przedstawiciele rosyjskiego koncernu, którzy oczekują na raport o wpływie inwestycji na środowisko. Raport ma trafić do urzędu wojewódzkiego w Białymstoku - uważa gazeta.

Niszczenie środowiska - to normalne?

Zdaniem wójta Pawlicza, inwestycja w Leśnej nie byłaby niczym nowym, bowiem na terenie gminy są już trzy bazy. Ekolodzy są jednak innego zdania, nazywając bazę w puszczy bombą ekologiczną . Na obszarze, który zakupił Łukoil, znajdują się kanały nawadniające, które skażone, mogą zniszczyć całą Puszczę Białowieską. Do tego dochodzi wzmożony ruch tirów (wójt w poniedziałek podał liczbę ok. 24 transporty na dobę) i zanieczyszczenie okolicy - pisze w poniedziałek "Dziennik".

Brakuje cara

Janusz Korbel, ekolog i znawca Puszczy Białowieskiej, członek Towarzystwa Ochrony Krajobrazu powiedział w "Dzienniku", że zamierza sprawą zainteresować najwyższe władze. - Chcemy napisać list otwarty do premiera. Powstanie bazy w takim miejscu to zagrożenie dla przyrody. Nie są to jakieś tam sobie drzewka przy granicy z Białorusią. To najstarszy, najbardziej wartościowy las Europy. Podobnych pomysłów będzie mnóstwo, dopóki nie obejmie się ochroną całej puszczy.

- Puszcza powinna być w całości parkiem narodowym. Tutejsi Rusini mówią: cara nie ma, a jak był car, to był porządek.

sm ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane