• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

Zbyt gadatliwy prezes TP SA?

Zbyt gadatliwy prezes TP SA?

Nawet milion złotych będzie musiała zapłacić TP SA, jeśli KNF uzna, że spółka złamała obowiązek informacyjny. We wtorek na rynek trafił raport banku inwestycyjnego Merrill Lynch oparty na cytatach z rozmowy analityków banku z prezesem TP Maciejem Wituckim.

We wtorek rano agencja informacyjna Thomson opublikowała informacje o strategicznych planach Telekomunikacji Polskiej. Pochodziły z raportu analityków Merrill Lyncha, który powstał po spotkaniu z szefem operatora, Maciejem Wituckim.

Specjaliści Merrill Lynch napisali, że zapowiadana na lipiec strategia TP SA zakładać będzie ograniczenie wydatków inwestycyjnych w 2008 roku. TP SA miałaby też znacząco zmniejszyć zatrudnienie i wypłacić w przyszłym roku sowitą dywidendę - nawet trzy zł na akcję.

We wtorek, w dniu publikacji raportu Merrill Lynch, kurs akcji TP SA podskoczył przy wysokich obrotach o prawie 6 procent. Akcje TP SA zaczęły drożeć jeszcze przed publiczną informacją o istnieniu raportu - co oznacza, że mogli zarobić ci, którym bank udostępnił swój raport. Ale raportu nie byłoby, gdyby nie spotkanie prezesa TP Macieja Wituckiego z analitykiem banku Merrill Lynch.

Tymczasem władze TP SA wszystkiemu zaprzeczają. Zapewniają, że nie ma żadnych innych planów redukcji zatrudnienia poza ogłoszonymi pracownikom i inwestorom pod koniec 2006 roku. Zapowiadają też, że zaprezentuje nową strategię przy okazji publikacji wyników finansowych za pierwsze półrocze.

"Informacje zawarte w opublikowanym przez Merrill Lynch raporcie są jedynie odzwierciedleniem opinii analityka i nie odzwierciedlają żadnych decyzji ani planów zatwierdzonych przez Spółkę. Wiele uwag przypisywanych Prezesowi TP S.A. nie odzwierciedla wiernie jego rzeczywistych poglądów i opinii" - pisze TP SA w swoim oświadczeniu.

Sprawą zajął się strażnik prawa na krajowym podwórku - Komisja Nadzoru Finansowego. - Musimy najpierw przeanalizować raport. Jeśli znajdziemy tam informacje, które podlegają obowiązkom informacyjnym, to będziemy mieli do czynienia z nierównym dostępem do informacji na rynku publicznym. A to jest już przewinieniem - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Raport poruszył niektórych krajowych analityków, którzy poczuli się zlekceważeni. Twierdzą, że opublikowane dane finansowe mają niebagatelny wpływ na wycenę akcji operatora.

Przeciwnego zdania jest Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion Doradcy Finansowi. - Już wcześniej TP SA poinformowała, że skupuje swoje akcje i zamierza na to wydać 700 mln zł i to bardziej podgrzewa atmosferę wokół spółki. Prognozowanie na przyszłe lata nie powoduje nerwowych reakcji inwestorów - uważa Kuczyński.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane