• rozwiń
    • WIG20 2188.24 +0.40%
    • WIG30 2481.46 +0.42%
    • WIG 57863.03 +0.42%
    • sWIG80 11638.04 +0.42%
    • mWIG40 3734.43 +0.52%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Zatrzymania w elektrowni

Zatrzymania w elektrowni
Foto: TVN24 Foto: Kolejne zatzymania w sprawie oszustwa w elektrowni wodnej

Kolejne osoby zostały zatrzymane w związku z oszustwem w Elektrowniach Szczytowo-Pompowych SA. Grupa śledzona przez CBŚ miała narazić spółkę na milionowe straty.

Dwaj zatrzymani to pracownicy Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce. Leszek G., który był w niej kierownikiem działu inwestycji, jest podejrzany o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, która oszukała elektrownie. Andrzej W., kierownik działu hydrotechnicznego elektrowni, usłyszał zarzuty oszukania spółki na znaczną kwotę. Podobne zarzuty przedstawiono fotografowi Ryszardowi N. Fotografował on poszczególne etapy remontu i modernizacji elektrowni. Według prokuratury, znacznie zawyżał on ceny swoich usług.

W stosunku do G. prokuratora skierowała wniosek do sądu o aresztowanie go na trzy miesiące. W stosunku do dwóch pozostałych podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe 30 i 50 tys. zł, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.

Droga modernizacja
Cała sprawa dotyczy odtworzenia i modernizacji elektrowni wodnych w Solinie i Myczkowcach. Głównym inwestorem tego projektu były Elektrownie Szczytowo-Pompowe S.A. w Warszawie, a inwestorem zastępczym Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce.

Zdaniem prokuratury, inwestor zastępczy zawierał niekorzystne umowy. Dotyczyły one wykonania robót budowlanych. Wykonawcy i podwykonawcy nie zatrudniali odpowiednich fachowców i nie mieli właściwych urządzeń i narzędzi. Ponadto zawyżali znacznie wartość wykorzystanych podczas remontu materiałów budowlanych.

Sprawa rozwojowa
To nie pierwsze zatrzymania w tej sprawie. W połowie listopada do aresztu na trzy miesiące trafił prezes Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce Ryszard K. Jest on podejrzany o stworzenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która oszukała firmę na ponad milion złotych, a o przynależność do której podejrzany jest zatrzymany dziś Leszek G.

Wraz z prezesem rzeszowski sąd rejonowy aresztował, także na trzy miesiące, troje innych podejrzanych. Są to przedstawiciele wykonawców i podwykonawców robót budowlanych, podejrzani o udział w tej grupie przestępczej.

Czwartego z podejrzanych nie aresztowano, ze względu na chorobę jego żony. Prokuratura złożyła zażalenie na to postanowienie sądu.

Wszystkim podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator nie wyklucza dalszych zatrzymań.

prm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane