• rozwiń

Żarłoczne ptaki wygryzają hodowców ryb

Żarłoczne ptaki wygryzają hodowców ryb
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Ptaki kontra hodowcy ryb

100 milionów złotych rocznie, czyli 1/3 wartości całego rynku, tracą hodowcy ryb w Polsce przez... żarłoczne czaple i kormorany. Ptaki nauczyły się, że łatwiej zjeść rybkę ze stawu niż ją sobie złowić w jeziorze. Hodowcy chcieliby do nich strzelać, ale prawo i ornitolodzy na to nie pozwalają.

- Wśród problemów które nękają rybaków i które ograniczają rozwój ich biznesu na pierwszym miejscu wymienia się szkody powodowane przez zwierzęta, głównie przez ptaki - mówił w TVN CNBC Biznes dr Andrzej Lirski z Instytutu Rybactwa Śródlądowego.

Ptasi apetyt rośnie w miarę jedzenia

Według Związku Producentów Ryb, apetyt ptaków, z którymi przyszło im konkurować, pożera rocznie 100 milionów złotych, czyli 1/3 wartości rynku.

Apetyt ptaków, z którymi przyszło nam konkurować, pożera rocznie 100 milionów złotych, czyli 1/3 wartości rynku.

ryby

Stąd rybacy chcą mieć możliwość odstrzału ptaków. Z pozwoleniem na odpowiednią broń jest trudno, a na kolegów z koła łowieckiego liczyć też za bardzo nie można. - Myśliwemu wolno strzelać, zgodnie z polskim prawem, tylko i wyłącznie do zwierząt umieszczonych na liście zwierząt łownych. Myśliwy, jeśli będzie strzelał do kormorana wprost popełni przestępstwo - tłumaczył w TVN CNBC Biznes Krzysztof Karoń, prezes Związku Producentów Ryb.

Tymczasem ornitolodzy nie maja wątpliwości. - Odstrzał nic nie daje - stwierdził Wiesław Nowicki, ornitolog. - To rozwiązanie jedynie optycznie zmniejszy populację. Straty jakie są – takie będą - przekonywał.

Kormorany zagrażają wigilijnym tradycjom

Jak się okazuje, i rybaków i ornitologów w sporze o ryby, czaple i kormorany pogodzić mogą… pieniądze. - Hodowcom ryb jest obojętne, czy hodują ryby dla ptaków czy dla ludzi. Ważne jest tylko to, by dostawali pieniądze - mówił Nowicki.

Problem w tym, że w Polsce nie ma programu, który korzystając z dotacji na ochronę środowiska rzeczywiście pogodziłby obie strony. W dodatku wielu rybaków przyznaje, że paszy dla ryb produkować nie chcą. - Przecież ludzie będą czekać na wigilijnego karpia. Nie róbmy sobie żartów - ocenił Karoń.

mpj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane