• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

"Załatwiana" praca popłaca wszystkim

"Załatwiana" praca popłaca wszystkim
Foto: Israel Papillon/sxc.hu Foto: "Poczta pantoflowa" ma się nieźle

Nie ogłoszenia w urzędzie pracy, w gazetach czy internecie, ale sieć osobistych kontaktów to najpopularniejszy i najskuteczniejszy sposób szukania pracy - pisze "Rzeczpospolita". Okazuje się on popularny także wśród pracodawców.

Co drugi Polak przyznaje, że szukając pracy, pyta o nią rodzinę i znajomych. Z sieci osobistych kontaktów korzystamy częściej niż z ogłoszeń o pracy w prasie i na portalach rekrutacyjnych, gdzie zagląda czterech na dziesięciu kandydatów do pracy.

Co więcej, znajomości często okazują się skuteczne. Dwie tegoroczne ankiety przeprowadzone wśród internautów przez portal Rynekpracy.pl i serwis rekrutacyjny Job-express.pl wykazały, że największa część z badanych znalazła swą ostatnią pracę właśnie przez sieć osobistych kontaktów. Sukces w poszukiwaniach pracy w taki sposób zadeklarował co trzeci uczestnik ankiet.

Podobny wynik przyniosło badanie przeprowadzone w HRK wśród uczestników jednego z projektów outplacementu, czyli wsparcia dla zwalnianych pracowników: najlepsze efekty w szukaniu pracy dały wici rozesłane w kręgu znajomych.

Się zna, się ma (pracę)

Zdaniem eksperta rynku pracy, prof. Urszuli Sztanderskiej popularność poczty pantoflowej w szukaniu pracy wynika głównie z tego, że znajomi zwykle szybciej wiedzą, jakie wakaty są np. w ich firmie, to mogą doradzić, do kogo przesłać życiorys, a niekiedy i zarekomendować „swojego” kandydata.

W wielu firmach ułatwiają to zresztą programy wewnętrznych rekomendacji; przed rozpoczęciem poszukiwań kandydatów na zewnątrz szefowie proszą pracowników o polecenie kogoś z ich znajomych. Jak mówi Kajetan Słonina z firmy rekrutacyjnej Randstad w ostatnich latach formalne albo nieformalne rekomendacje stają się coraz bardziej popularne wśród wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Nie liczą oni, że znajomy „upchnie ich” w swojej czy zaprzyjaźnionej firmie, ale że poleci właściwej osobie lub poradzi, do kogo się zwrócić.

Z tej metody korzysta zresztą sam Randstad. – Dla pracodawcy jest to wygodne, bo polecający bierze odpowiedzialność za rekomendowaną osobę, która musi też przejść normalny proces rekrutacji – podkreśla Kajetan Słonina.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane