• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Zakup kopalń od Kompanii Węglowej tylko na zasadach rynkowych"

"Zakup kopalń od Kompanii Węglowej tylko na zasadach rynkowych"
Foto: weglokoks.com.pl Foto: Węglokoks przygotowuje się do transakcji

Zakup przez Węglokoks kopalń od Kompanii Węglowej musi być oparty na zasadach rynkowych. Jeśli biznesplan nie wykaże rentowności przedsięwzięcia, do transakcji nie dojdzie – poinformował w środę w Katowicach prezes Węglokoksu Jerzy Podsiadło.

Jak poinformował podczas konferencji "Górnictwo 2014", obecnie prowadzone są analizy oraz wyceny i budowany jest biznesplan przedsięwzięcia. Dokumenty mają być gotowe na początku grudnia. - Całość tej transakcji musi być oparta na zasadach rynkowych. W związku z tym biznesplan musi pokazywać zasadność i rentowność tego przedsięwzięcia - powiedział dziennikarzom Podsiadło.

- Jest oczywiście i takie prawdopodobieństwo, że do tego dealu nie dojdzie, jeżeli biznesplan okaże się taki, że nie będzie wskazywał na rentowność całego przedsięwzięcia. Chodzi o to, żeby nikt nie zarzucił nam, że to jakaś forma pomocy publicznej, bo to ma być czysto rynkowa biznesowa transakcja - dodał.

Przygotowują się

Jak mówił podczas konferencji prezes Kompanii Węglowej Mirosław Taras, Kompania oczekiwałaby zapłaty rzędu 2,5 mld zł. Węglokoks kumuluje kapitały, żeby dokonać tej transakcji. - Liczymy tutaj na podwyżkę kapitału, chcemy część kapitału zebrać z rynku. To jest właśnie ten problem, że jeżeli będziemy starali się o kapitały zewnętrzne np. z banku, o kredyt inwestycyjny, to możemy go dostać na podstawie biznesplanu, który pokazuje rentowność całego przedsięwzięcia. Jeżeli nie będzie jej pokazywał, to żaden bank nie udzieli nam takiego dużego kredytu. Tu jest pies pogrzebany - mówił Podsiadło.

Według niego ok. połowa środków na zakup kopalń pochodziłaby z finansowania dłużnego, część to środki własne Węglokoksu, transakcję wsparłyby też Polskie Inwestycje Rozwojowe SA. Prezes mówił też o podwyższeniu kapitału. - Chcemy, żeby był kapitał podwyższony, przy czym to niekoniecznie będzie kapitał Węglokoksu, to może być do spółek celowych, które zostaną utworzone w związku z przejęciem kopalń - zaznaczył.

Transakcja ma dotyczyć 4 kopalń: Jankowice, Chwałowice, Bobrek-Centrum i Piekary. Trwają też rozmowy na temat możliwości przejęcia piątej kopalni - Brzeszcze. - Brzeszcze jest do rozważenia, ale to jest bardzo trudne przedsięwzięcie. Wymaga sporych inwestycji i nie zostało przez nas do końca przeanalizowane - zastrzegł w środę Podsiadło.

Pytany o możliwe inwestycje i kwestię zatrudnienia w kopalniach po ich przejęciu, prezes powiedział, że to właśnie przedmiot analiz. - Na dziś te wstępne analizy pokazują braki zatrudnienia w pracach dołowych. Brakuje górników, obsady na poszczególnych zmianach są niedostateczne. Jest natomiast duża nadwyżka dozoru i administracji i tu jest problem, jak z tym postąpić, żeby doprowadzić strukturę zatrudnienia do właściwych potrzeb - wyjaśnił.

Pewne kroki

Prezes Kompanii Węglowej ocenił w środę, że biorąc pod uwagę stan finansów KW sprzedaż kopalń jest niemal pewna. Zaznaczył, że transakcję musi poprzedzić dialog ze związkowcami i spełnienie wszelkich wymogów prawa. - Na ten moment wydaje się to jedyna ścieżka uzyskania pieniędzy na finansowanie działalności KW - podkreślił. Jego zdaniem sprzedaż mogłaby być sfinalizowana do połowy przyszłego roku.

Taras powiedział też, że pieniądze ze sprzedaży kopalń zostaną przeznaczone na bieżącą działalność - KW nie stać na to, żeby z nich przeprowadzić głęboką restrukturyzację - podkreślił. Miesięcznie największa górnicza firma w Europie przynosi 150 mln zł strat.

Prezes Podsiadło ocenił, że transakcja zapewne dojdzie do skutku. - Jest pożyteczna i z punktu widzenia Węglokoksu, i Kompanii Węglowej. Ułatwi im restrukturyzację pozostałych kopalń, da czas na przeprowadzenie restrukturyzacji. Myślę, że powinna być też zaakceptowana przez związki zawodowe. Ja jestem optymistycznie nastawiony - wyznał.

Były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski podczas konferencji krytycznie ocenił pomysł sprzedaży kopalń KW Węglokoksowi. Jego zdaniem, jedynym efektem będzie 2,5 mld zł dla Kompanii, tymczasem kopalnie nie zmienią właściciela, bo zarówno KW, jak i Węglokoks należą do Skarbu Państwa. Markowski nie wierzy, że Węglokoks zreformuje kopalnie, których problemów nie rozwiązała KW.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane