• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-23 17:15

Dostosuj

Zakręcony kurek czyli test Putina

Zakręcony kurek czyli test Putina
Foto: TVN24 Foto: Konflikt gazowy między Rosją a Ukrainą wciąż nie jest rozwiązany

Ukraińscy oficjele rozpoczynają podróż po krajach Unii Europejskiej. - Będziemy konsultować z rządami kwestię dostaw gazu do Unii Europejskiej - tłumaczy rzecznik resortu ukraińskiej dyplomacji. Rosyjski gaz nie płynie do Kijowa od czwartku. - Putin sprawdza, jak długo UE pozwoli Rosji na taką politykę wobec Ukrainy - uważają zachodni eksperci.

- Pierwszym krajem, który odwiedzą ukraińscy urzędnicy będą Czechy - zapowiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Wasyl Kirilicz.

Stronę ukraińską będzie reprezentował tamtejszy minister do spraw paliw i energetyki Jurij Prodan, który w pierwszej kolejności spotka się z premierem Czech Mirkiem Topolankiem. Przez najbliższe sześć miesięcy Praga będzie pełnić rotacyjne przewodnictwo w UE.

"Putin sprawdza"

Sprawa rosyjskiego gazu wywołała falę komentarzy w Europie Zachodniej.

"Decyzja Rosji o odcięciu dostaw gazu Ukrainie podkreśla energetyczne uzależnienie Unii Europejskiej Rosji" - ocenia agencja Reutera.

- Fakt, że Rosja zaczekała z wywarciem radykalnej presji na Ukrainę do 1 stycznia świadczy o tym, że jej intencją było zaostrzenie sytuacji - tłumaczy cytowany przez Reutera Dieter Helm, profesor z Oksfordu specjalizujący się w polityce energetycznej.

Zdaniem Helma, dostawy gazu to kluczowy element polityki zagranicznej Rosji. - Premier Władimir Putin będzie chciał sprawdzić, jak dalece Unia Europejska pozwoli mu na prowadzenie takiej polityki wobec Ukrainy - twierdzi Helm.

Wciąż brak porozumienia

W czwartek Moskwa poinformowała, o wstrzymaniu dostawy gazu dla Ukrainy. Firmy gazowe obydwu krajów nie osiągnęły porozumienia.

W środę rosyjski gigant energetyczny Gazprom zaproponował Ukrainie dostawy gazu w cenie 250 dolarów za 1000 metrów sześciennych, bez podniesienia taryf tranzytowych jakie pobiera Kijów. Ukraina uznała te warunki za nie do zaakceptowania.

UE śledzi z niepokojem konflikt gazowy obydwu krajów, ponieważ rosyjski surowiec płynie do Europy przez Ukrainę; poprzedni spór w sprawie cen gazu spowodował przerwy w dostawach dla Europy 2006 roku, gdy Rosja postanowiła zawiesić eksport gazu do Ukrainy. Moskwa oskarżała wówczas Kijów o korzystanie z gazu płynącego tranzytem przez Ukrainę, lecz przeznaczonego dla Europy.

Jak podaje Reuters, Kijów już zaczął korzystać z krajowych rezerw gazu, by nie pozbawić mieszkańców Ukrainy ogrzewania w środku zimy. Rezerwa wynosi 17 mln metrów sześciennych - to stanowi około 22 proc. rocznej krajowej konsumpcji gazu.

eq/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane