• rozwiń
    • WIG20 2188.24 +0.40%
    • WIG30 2481.46 +0.42%
    • WIG 57863.03 +0.42%
    • sWIG80 11638.04 +0.42%
    • mWIG40 3734.43 +0.52%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Wyspy Brytyjskie już nie takie rajskie

Wyspy Brytyjskie już nie takie rajskie
Foto: TVN24 Foto: Funt dramatycznie traci na wartości

Wyspy Brytyjskie tracą na atrakcyjności. Powód? W połowie roku funt może kosztować już tylko 4 zł wobec 7 zł w 2004 r. Licząc w złotówkach w branży budowlanej w Londynie zarabia się więc teraz o ponad 40 procent mniej - pisze "Rzeczpospolita".

Obecnie średnia płaca w Wielkiej Brytanii wynosi w przeliczeniu ok. 9 tysięcy złotych i wciąż niemal trzykrotnie przewyższa średnią pensję w Polsce. Ale jeszcze kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej, różnica była siedmiokrotna. Dochodzą przy tym dużo wyższe koszty utrzymania na Wyspach.

Funt tanieje, złoty się umacnia

Przepaść płacowa zmniejsza się dzięki rosnącym w Polsce wynagrodzeniom, ale przede wszystkim dzięki taniejącemu funtowi. Już niedługo brytyjska waluta może kosztować tylko 4 zł. Zdaniem analityków wiedeńskiego Raiffeisen Banku może się to stać jeszcze w połowie 2008 r., choć Citigroup szacuje, że stanie się to raczej pod koniec roku. Jeszcze na początku 2008 r. funt kosztował 5 zł, a w 2004 r. – 7 zł.

Już niedługo brytyjska waluta może kosztować tylko 4 zł. (...) Jeszcze na początku 2008 r. funt kosztował 5 zł, a w 2004 r. – 7 zł.

funt leci

Do spadku kursu funta przyczynia się szybki wzrost gospodarczy i podwyżki stóp procentowych w Polsce oraz spowalniający wzrost i obniżki stóp w Wielkiej Brytanii. Wprawdzie w czwartek Bank Anglii pozostawił stopy procentowe bez zmian, ale niedługo zapewne będzie je obniżał.

Czy czeka nas fala powrotów?

W 2004 r. w branży budowlanej na Wyspach można było zarobić niemal 15 tys. zł miesięcznie, teraz już „tylko” 9,5 tys. zł. W Polsce w tym czasie płaca w budownictwie wzrosła z 2,2 do 3 tys. zł.

zarobki

W marcu w Anglii pierwszy raz od 2004 r. spadła liczba emigrantów z Europy Wschodniej rejestrujących się do pracy.

– Ale trudno oczekiwać dużej fali powrotów, choć większy odsetek emigrantów zacznie się nad tym zastanawiać. Spodziewałbym się, że wyhamuje trend emigracji – mówi Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP. Ci, którzy posmakowali lepszego życia, nie dadzą się łatwo zachęcić do powrotu.

Nowi jednak raczej na Wyspy nie wyruszą. W 2004 r. w branży budowlanej na Wyspach można było zarobić równowartość niemal 15 tys. zł miesięcznie, teraz już „tylko” 9,5 tys. zł. W Polsce w tym czasie płaca w budownictwie wzrosła z 2,2 do 3 tys. zł.

Natomiast w zawodach wymagających wysokich umiejętności lub kwalifikacji różnice płacowe są największe. Średnie zarobki wykwalifikowanych lekarzy wynoszą na Wyspach ok. 20 tys. zł miesięcznie, o czym polski lekarz może tylko pomarzyć.

Kelnerzy i barmani wrócą pierwsi

Bardziej odczuwalne jest zmniejszanie się przepaści płacowej w branżach, które nie wymagają dużych kwalifikacji – w hotelarstwie i gastronomii. Na Wyspach średnie zarobki w tej branży wynoszą 1,2 tys. funtów miesięcznie (obecnie ponad 5 tys. zł), a w Polsce – blisko 2,5 tys. zł. Zachęta, żeby zostać barmanem w Londynie lub Manchesterze nie jest zatem bardzo silna, a będzie słabła, bo długoterminowe prognozy ekonomistów mówią, że złoty będzie się nadal umacniał.

mpj/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane