• rozwiń

Temat: USA. Gospodarka

Wysokie podatki, bezmyślna biurokracja - koniec "California Dream"

Wysokie podatki, bezmyślna biurokracja - koniec "California Dream"
Foto: CC BY 2.0 Wikipedia/ Wing Foto: Kalifornijskie San Francisco nie jest miejscem przyjaznym przedsiębiorcom

Kalifornia to kiepskie miejsce do prowadzenia biznesu - informuje "The Economist". Nieprzyjazne regulacje prawne i masa papierkowej roboty skutecznie zniechęcają Amerykanów do zakładania firm. I tylko Dolina Krzemowa jest wyjątkiem.

Patrząc na Dolinę Krzemową, gdzie startupy kiełkują jak grzyby po deszczu a korki od szampanów strzelają niemal non stop z powodu udanych interesów, można mieć wrażenie, że Kalifornia jest złotym stanem dla biznesu. Rzeczywistość jest jednak zgoła odmienna. Jak pisze "The Economist", poza "skrawkiem terenu leżącym między San Francisco a San Jose", w tym stanie nie ma innego miejsca przyjaznego firmom.

Bezmyślna biurokracja w słonecznym stanie

"Kalifornia jest niegościnnym miejscem, pełnym regulacji i bezmyślnej biurokracji, wysokich podatków i niekończących się procesów sądowych - czytamy w "The Economist". Gazeta przypomina, że w maju ubiegłego roku podniesiono tam górną stawkę podatku dochodowego do poziomu najwyższego w kraju. Cztery miesiące później, gubernator Jerry Brown podpisał ustawę podnoszącą płacę minimalną od 2016 roku do 10 dolarów za godzinę, czyli do jednego z najwyższych poziomów w porównaniu z innymi stanami.

Otrzymanie wszystkich zezwoleń potrzebnych do założenia firmy, np. restauracji, może zająć nawet dwa lata. "Przedsiębiorcy, którzy to przeżyją (…), są następnie związywani przepisami prawa pracy, mówiącymi im, kiedy płacić za nadgodziny i ile. Cierpią z powodu cen energii elektrycznej, które są wśród najwyższych w Ameryce" - informuje dziennik.

Etat za "niezłożenie pozwu"

Do prowadzenia firmy zniechęca także obowiązująca Kalifornijska Ustawa o Jakości Środowiska (CEQA). Pozwala ona prawie każdemu złożyć pozew przeciwko każdej inicjatywie, "która mu się nie spodoba". Co więcej, pracodawcy są zmuszani do finansowania etatów związkowych, byleby tylko związkowcy nie składali pozwów w ramach CEQA. Zdarzają się przypadki, że sklepy i stacje benzynowe składają je, by uniemożliwić uruchomienie konkurencyjnego biznesu.

"Wydaje się mało prawdopodobne, by Kalifornia kiedykolwiek mogła zagrozić Teksasowi lub Północnej Dakocie, jeśli chodzi o klimat przyjazny biznesowi" - podsumowuje "The Economist".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane