• rozwiń
    • WIG20 2192.80 +0.61%
    • WIG30 2484.71 +0.55%
    • WIG 57953.77 +0.58%
    • sWIG80 11589.41 0.00%
    • mWIG40 3738.84 +0.64%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:00

Dostosuj

Temat: Unia walczy z kryzysem euro

"Wykup obligacji raczej nie pomoże strefie euro"

Foto: Reuters TV Foto: Analitycy krytykują decyzję EBC o wykupie obligacji

Analitycy krytykują dzisiejszą decyzję prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) o wykupie bez ograniczeń obligacje krótkoterminowych krajów strefy euro. Według ekspertów decyzja ta ma podłoże polityczne a nie ekonomiczne i raczej nie przyniesie pozytywnych rezultatów.

Prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghi zapowiedział dziś, że Bank będzie bez ograniczeń skupował krajowe obligacje o terminie zapadalności do trzech lat. Program skupowania na rynku wtórnym obligacji krajów południa strefy euro, zwłaszcza Hiszpanii i Włoch, ma służyć obniżeniu rekordowych kosztów obsługi długów tych dwóch państw i poprawić sytuację całej strefy euro.

"Dramatyczna próba"

Zdaniem analityków, decyzja Draghi jest dramatyczną próbą utrzymania euro, o podłożu bardziej politycznym, niż ekonomicznym i raczej nie przyniesie pozytywnych rezultatów. - Istnieje obawa, że kraje południa strefy euro uzależnią się od pomocy i cały proces ulegnie wydłużeniu. Tego typu działania wcale nie rozwiążą problemu, to tylko łatanie płynności, a nie szukanie ścieżki wzrostu - powiedział przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich Ryszard Petru. Dodał, że niewykluczone, że także inne poza Niemcami kraje, np. z północy Europy, mogą wyrazić swój sprzeciw wobec pomysłu skupowania obligacji.

"Euro to projekt polityczny"

Z kolei według wiceprezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Bohdana Wyżnikiewicza, tego typu uzgodnienia mają dać pozytywne efekty dla rynku np. w postaci uspokojenia nastrojów, choć nie wiadomo, czy okaże się to skuteczne i jak długo będzie trwało. - Sprzeciw Niemców nie dziwi. Z podobnych powodów w ubiegłym roku podał się do dymisji poprzedni prezes Bundesbanku. Wtedy chodziło o pierwszy program obligacji EBC - stwierdził Wyżnikiewicz. Ekonomista dodał, że cała ta sytuacja potwierdza, że euro jest przede wszystkim projektem politycznym i musiały istnieć naciski polityczne na EBC.

Decyzja pod wpływem wyborów w USA?

Także zdaniem byłego wiceprezesa NBP Krzysztof Rybińskiego jest to w dużej mierze decyzja polityczna. - Chodzi o to, aby w perspektywie tegorocznych wyborów w USA czy przyszłorocznych w Niemczech odsunąć w czasie negatywne zjawiska - wskazywał Rybiński. Według niego skupowanie przez EBC obligacji krótkoterminowych, o terminie zapadalności do trzech lat w celu obniżeniu rekordowych kosztów obsługi długów Hiszpanii i Włoch, może doprowadzić do patologii i wbrew zakładanym celom - do wydłużenia kryzysu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane