• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Wspólny rynek bez protekcjonizmu

Kluczem do skuteczności działań antykryzysowych podejmowanych przez UE jest odblokowanie akcji kredytowych - wynika z projektu deklaracji, przygotowanej na niedzielny szczyt UE przez czeskie przewodnictwo. Uczestnicy mają wyrazić poparcie dla wspólnego rynku i sprzeciwić się protekcjonizmowi.

Niedzielny szczyt ma pokazać, że UE podejmuje skoordynowane działania dla przywrócenia stabilności finansowej i wspiera wspólny rynek.

Obecna sytuacja wymaga, byśmy potwierdzili na najwyższym poziomie nasze przywiązanie do wyzwań, jakie stawia przed nami kryzys, działając razem, w skoordynowany sposób.

Mirek Topolanek, fragment listu zapraszającego na szczyt

"Obecna sytuacja wymaga, byśmy potwierdzili na najwyższym poziomie nasze przywiązanie do wyzwań, jakie stawia przed nami kryzys, działając razem, w skoordynowany sposób" - napisał w liście zapraszającym na szczyt premier Czech, kierujących w tym półroczu UE, Mirek Topolanek.

Mocne "NIE" protekcjonizmowi

Na niedzielnym szczycie przywódców państw UE rozmowy będą dotyczyły m.in. wzmocnienia systemu bankowego w celu wznowienia akcji kredytowej oraz zwiększenie jego nadzoru i regulacji, wsparcia dla przemysłu, w tym samochodowego, z podkreśleniem "żywotnej roli, jaką odgrywa wspólny rynek w czynieniu europejskiej gospodarki bardziej odporną", oraz stymulację zatrudnienia i ochronę miejsc pracy.

Jeszcze przed szczytem czeskie przewodnictwo jasno dało do zrozumienia, że głównym celem będzie powiedzenie "nie" protekcjonizmowi", a Topolanek przyznał, że "impulsem (zwołania szczytu) były wybiórcze i protekcjonistyczne kroki oraz oświadczenia m.in. prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego". W jednym z wystąpień Sarkozy zapowiedział, że rozważa zmniejszenie obciążeń podatkowych dla rodzimych producentów aut.

Tusk z liderami

Premier Donald Tusk zwołał na niedzielny poranek tuż przed właściwym szczytem UE, spotkanie liderów nowych krajów unijnych z Europy Wschodniej i Środkowej, a dokładnie krajów Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry), Bułgarii, Rumunii oraz trzech poradzieckich państw bałtyckich (Litwy, Łotwy i Estonii) wraz z szefem KE Jose Barroso.

- Chodzi nam o to, by wysłać jasny sygnał, że popieramy stanowisko Unii w obronie wspólnego rynku, integracji ekonomicznej i jesteśmy przeciwko protekcjonizmowi - nie ukrywał polskich intencji szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz.

jak/mlas

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane