• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Wracają znad Tamizy nad Wisłę

Wracają znad Tamizy nad Wisłę
Foto: Archiwum TVN24 Foto: Polacy pracujący na Wyspach coraz chętniej wracają do kraju

Brytyjscy pośrednicy szukają Polaków do pracy w... ojczyźnie. Agencja, która ma pięć oddziałów na Wyspach, rozpoczęła właśnie rekrutację dla przedsiębiorstw ze Śląska, z Warszawy i Łodzi.

- Przez pięć lat rekrutowaliśmy Polaków do pracy w Anglii, teraz ściągamy ich z powrotem - mówi Radek Berner, polski pracownik Justrecruitment w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Skąd ta zmiana?

- Polacy przyjechali do Londynu po grube pieniądze, a teraz funt spada w stosunku do złotówki, więc wysyłają do rodzin w kraju coraz mniej. Frustrują się, szukają lepszych ofert na miejscu, co nie zawsze się udaje. Coraz więcej mieszkających w Anglii Polaków myśli o powrocie. Wiedzą, że w Polsce już można dobrze zarobić - dodaje Berner.

Firmy kuszą

Rekrutacja dotyczy przede wszystkim ślusarzy, spawaczy, operatorów maszyn, lakierników, techników utrzymania ruchu. - Wysłaliśmy już kilka osób do pracy w Warszawie. Mamy kolejnych kilkadziesiąt podań. Właśnie wysyłam aplikacje do Wrocławia - mówi Berner.

- Rekrutujemy tylko dla dużych firm, które proponują dobre warunki pracy. Nie chodzi tylko o zarobki, bo Anglia mimo kryzysu waluty wciąż jest konkurencyjna. Dlatego ważny jest pakiet socjalny - przekonuje.

Księża rekrutują

J.W. Construction prowadzi rekrutację na własną rękę. Poza ofertami w swoim biurze w Hammersmith, rozprowadza ulotki w Londynie i Dublinie. Dodatkowo firmie pomagają księża z kościołów, do których chodzą Polacy - podaje "GW".

Marek Skoczylas, menedżer z londyńskiego oddziału firmy: - Na początku emigranci traktowali naszą propozycję jak żart. Dziwiło ich, że nie szukamy Polaków w Polsce. Z czasem, gdy coraz więcej rodaków zaczęło myśleć o powrocie do kraju, zaczęli traktować naszą propozycję poważnie.

Exodus z wysp

Ks. Krzysztof Kawczyński, proboszcz parafii św. Józefa i św. Filipa Apostoła na Highgate-Finchley w Londynie, już zaobserwował powrót Polaków do domu:
- Liczba moich parafian ostatnio stopniała o jakieś 5 procent. O ojczyźnie myślą przede wszystkim ci, którzy zostawili tam rodziny. Kalkulują: w Polsce spadło bezrobocie, a w Anglii funt. Jest po co wracać.

sm/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane