• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Francja

Włochy i Francja chcą poluzowania dyscypliny budżetowej w Unii Europejskiej

"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" Odtwórz: "Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać"
"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" "Źródło: TVN24 BiS"

Na dwa dni przed szczytem UE Francja i Włochy wystąpiły we wtorek za poluzowaniem dyscypliny budżetowej w Unii, tak by pobudzić wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy. Przeciwne temu Niemcy na nowo przestrzegły przed nadmiernym zadłużaniem.

Prezydent Francji Francois Hollande wystosował list do szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, w którym opowiada się za "stosowaniem reguł budżetowych sprzyjających inwestowaniu i wzrostowi zatrudnienia", czemu towarzyszy plan ambitnych inwestycji w różnych dziedzinach.

Pobudzić wzrost

Z kolei premier Włoch Matteo Renzi wygłosił we wtorek przemówienie w podobnym duchu we włoskim parlamencie. - Prowadzona dotąd polityka gospodarcza i finansowa pozwoliła zachować euro, ale nie pozwoliła na wzrost - ubolewał.

Pięcioletni plan inwestycyjny we Francji, którego zarys przedstawił Hollande, miałby być sfinansowany z funduszy unijnych, państwowych oraz kapitału prywatnego, przy czym potrzebna jest kwota ok. 240 mld euro rocznie, tj. 2 proc. francuskiego PKB. Pięć priorytetowych dziedzin to: infrastruktura energetyczna, transportowa i cyfrowa; badania i innowacje; wydajność energetyczna; kształcenie młodzieży; zdrowie.

Choć zarówno Hollande jak i Renzi zapewniali, że respektują obowiązujący limit długu publicznego w wysokości 3 proc. PKB, niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble przestrzegł w wywiadzie dla Inforadio: "trzymajcie się reguł, które wspólnie przyjęliśmy, ni mniej, ni więcej". "Zaciąganie nowych długów byłoby najgorszym błędem" - uznał.

Realne cele

Jeszcze bardziej stanowczo wypowiedział się szef Bundesbanku Jens Weidmann w artykule opublikowanym we wtorek w dzienniku "Sueddeutsche Zeitung". "Potrzebujemy teraz nie osłabienia, ale raczej wzmocnienia zasad budżetowych" - napisał. Wytknął też politykom, że kiedy tylko słabnie presja ze strony rynków finansowych, gotowi są oni luzować ramy dyscypliny budżetowej.

Minister Schaeuble jest zdania, że prowadzona przezeń polityka jest doskonałym przykładem połączenia wsparcia wzrostu gospodarczego z surową dyscypliną budżetową i za realny cel uznaje zrównoważenie budżetu federalnego w przyszłym roku.

Spór między broniącymi zapisanej w unijnym pakcie stabilności dyscypliny Niemcami, a krajami członkowskimi takimi jak Francja, skłonnymi do zadłużania się w celu pobudzenia gospodarki po kryzysie, rozgorzał na nowo w związku z obsadą stanowiska szefa Komisji Europejskiej i dyskusjami na temat przyszłej polityki tego głównego organu Unii Europejskiej w nowej kadencji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane