• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Właściciel ciągnie na dno pracowników?

Właściciel ciągnie na dno pracowników?
Foto: TVN24 Foto: Inwestycyjny pat piskiej fabryki

Właściciel produkującej drewniane meble firmy Holzwerk z Pisza wbrew zapowiedziom nie wydzierżawił zakładu inwestorowi, który chciał go uchronić od plajty. - Właściciel unika z nami kontaktu - rozkłada ręce starosta piski, który zaangażował się w ratowanie fabryki dającej pracę ponad trzystu osobom.

O firmie Holzwerk z Pisza stało się głośno pod koniec listopada, gdy nieoczekiwanie cała 340-osobowa załoga otrzymała wypowiedzenia z pracy.

Właściciel fabryki nie poinformował o tym wcześniej ani załogi, ani władz samorządowych, ani - do czego zobowiązują go przepisy - urzędu pracy.

Jak pies ogrodnika?

Wbrew zapowiedziom i deklaracjom właściciel ciągle nie wydzierżawił zakładu nowemu inwestorowi i na domiar złego we środę przestał także i od tego inwestora odbierać telefony

nowicki o piszu

Ponieważ w Piszu już panuje blisko 30-procentowe bezrobocie w ratowanie zakładu zaangażowali się miejscowi burmistrz i starosta. Ten drugi pojechał m.in. na rozmowę z odbiorcą produktów Holzwerka - firmą Ikea, i rozpoczął negocjacje ze wskazanym przez ten koncern nowym inwestorem, który deklarował kontynuowanie.

Starostwo zaoferowało Holzwerkowi pomoc na poziomie 2 mln zł - za te pieniądze zakład miał być doposażony i kupiony miał być materiał do produkcji mebli.

- Przy obecnych właścicielach zakładu i przy inwestorze zadeklarowałem wsparcie zakładu. Wbrew zapowiedziom i deklaracjom właściciel ciągle nie wydzierżawił zakładu nowemu inwestorowi i na domiar złego we środę przestał także i od tego inwestora odbierać telefony. Nie rozumiemy w co on gra, więc we czwartek zwołujemy spotkanie w Ikei, licząc, że na to spotkanie właściciel Holzwerka się stawi i zdecydujemy, co robimy dalej - powiedział starosta Pisza Andrzej Nowicki.

Co dalej?

Tymczasem miasto może udzielić wsparcia tylko nowemu inwestorowi. - Przepisy nie pozwalają nam wspierać zakładu, który notuje wzrost produkcji, a jest w złej kondycji finansowej - jak to jest w tym wypadku. Poza tym nie udzielimy wsparcia dotychczasowemu właścicielowi, bo mu po prostu nie ufamy - powiedział starosta.

Jeśli nie uda się porozumieć z właścicielem Holzwerka co do wydzierżawienia zakładu, wówczas wierzyciele fabryki, z którymi w kontakcie jest nowy inwestor, złożą w sądzie wniosek o upadłość zakładu. - Wtedy do firmy wejdzie syndyk i nowy inwestor będzie się dogadywał z syndykiem, a nie właścicielem - powiedział starosta Nowicki.

Podkreślił, że "jest bardzo wdzięczny" inwestorowi za to, że mimo postawy właścicieli ten nie wycofał się z chęci wydzierżawienia fabryki.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane