• rozwiń

Więcej pracowników tymczasowych w urzędach? Agencje pracy chcą zmian

Więcej pracowników tymczasowych w urzędach? Agencje pracy chcą zmian
Foto: opel.com Foto: Pierwsze agencje zatrudnienia pojawiły się w Polsce ponad 20 lat temu

Wprowadzenie próbnych certyfikatów dla nowych agencji pracy tymczasowej zmniejszy pole do nadużyć i pozwoli bardziej kontrolować agencje zatrudnienia - wynika z rekomendacji przekazanych w poniedziałek wiceministrowi pracy Radosławowi Mleczce przez organizacje zrzeszające agencje pracy tymczasowej. Agencje chcą też m.in. wydłużenia okresu pracy tymczasowej do 24 miesięcy z obecnych 18 miesięcy i zwiększenia możliwości zatrudniania w sektorze publicznym.

Chcą one także, by agencje pracy tymczasowej przedkładały gwarancje finansowe. Postulują utworzenie przez tego typu agencje Funduszu Gwarancyjnego, który zapewniałby ochronę wypłat świadczeń pracownikom tymczasowym, głównie tym z umowami cywilno-prawnymi. Chcą też, by w momencie ogłoszenia upadłości przez pracodawcę pracownicy tymczasowi byli traktowani na równi z innymi.

Rekomendacje przygotowały Polskie Forum HR, Stowarzyszenie Agencji Zatrudnienia oraz Ogólnopolski Konwent Agencji Pracy, które reprezentują w sumie 70 proc. rynku pracy tymczasowej w Polsce. - Chcemy być niezbędnym elementem rynku pracy, bo te trzy strony (pracownicy, pracodawcy i agencje pracy - red.) mogą mieć z tego korzyści - powiedziała Anna Wicha z Polskiego Forum HR.

Certyfikat dla agencji

By zmniejszyć pole do nadużyć i bardziej kontrolować agencje zatrudnienia, proponują wprowadzenie certyfikatu próbnego na 18 pierwszych miesięcy działania agencji pracy tymczasowej. W tym czasie byłyby one kontrolowane przez Wojewódzki Urząd Pracy i Państwową Inspekcję Pracy, od wyników kontroli zależałoby uzyskanie certyfikatu właściwego, na czas nieokreślony.

Wymogiem byłoby przedłożenie przez agencję marszałkowi województwa gwarancji bankowych lub innego zabezpieczenia finansowego w wysokości 25-krotnego przeciętnego wynagrodzenia powiększonego o składki ZUS. Agencje musiałyby też wraz z rocznym sprawozdaniem z działalności pokazywać zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami ubezpieczeniowymi.

Wśród rekomendacji jest propozycja utworzenia przez agencje pracy tymczasowej Funduszu Gwarancyjnego, który zapewniałby ochronę wypłat świadczeń pracownikom tymczasowym, głównie tym z umowami cywilno-prawnymi. W umowach między agencją pracy tymczasowej a pracownikiem miałby obowiązkowo znaleźć się kontakt (telefon, mail) do osoby z agencji, która była obowiązana do udzielenia mu informacji czy pomocy.

Równe traktowanie

Organizacje zrzeszające agencje pracy tymczasowej postulują też, by w momencie ogłoszenia upadłości przez pracodawcę pracownicy tymczasowi byli traktowani równo z innymi. Chcą również ich równouprawnienia w zakresie wyliczania wysokości zasiłku chorobowego.

By lepiej wykorzystywać pracowników tymczasowych, proponują zniesienie ograniczeń w rodzaju prac przez nich wykonywanych oraz wydłużenie okresu pracy tymczasowej do 24 miesięcy (obecnie 18 miesięcy). Jedną z rekomendacji jest też możliwość zatrudniania w ramach pracy tymczasowej w sektorze publicznym, bo - jak twierdzą przedstawiciele organizacji zrzeszających agencje zatrudnienia - choć nie ma ku temu przeszkód prawnych, dzieje się to zbyt rzadko.

Jak mówiła na konferencji podsumowującej 10 lat pracy tymczasowej w Polsce Anna Wicha z Polskiego forum HR, choć pierwsze agencje zatrudnienia pojawiły się w Polsce ponad 20 lat temu, to przez dekadę rynek był nieuregulowany, brakowało m.in. ustawy o pracy tymczasowej. Od czasu, gdy została wprowadzona w 2004 r., datuje się początek pracy tymczasowej w Polsce. - Przez te 10 lat wiele się stało. To była permanentna zmiana i niesamowicie dynamicznie rozwijająca się branża - powiedziała.

Duża rotacja wśród agencji

Jak dodała, obecnie w Polsce działa ok. 5 tys. firm pracy tymczasowej, wśród nich jest duża rotacja - bo w tym samym czasie tyle samo się otwiera, co zamyka. Agencje zatrudniają ponad 500 tys. pracowników tymczasowych rocznie. Są to głównie osoby do 26. roku życia, głównie studenci lub absolwenci szkół, matki powracające do pracy po urlopie macierzyńskim i osoby w wieku ok. 50 lat. Głównym targetem agencji - jak mówiła Wicha - są osoby krótkotrwale bezrobotne, często o niskich kwalifikacjach.

Rekomendacje przyjął wiceminister pracy Radosław Mleczko. - Teraz piłka jest po naszej stronie. Rekomendacje zostaną w ministerstwie pracy szczegółowo przeanalizowane - mówił na konferencji prasowej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane