• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Więcej nowych mieszkań

Więcej nowych mieszkań
Foto: TVN24 Foto: W 2007 r. do użytku oddano ponad 130 tys. nowych mieszkań i domów

W 2007 r. do użytku oddano ponad 130 tys. nowych mieszkań i domów. Wydano także ponad 250 tys. pozwoleń na budowę, z czego ponad 100 tys. dla firm deweloperskich - informuje firma "Reas", badająca rynek.

- Rok 2007 przyniósł najlepszy od kilkunastu lat wynik pod względem liczby oddanych mieszkań - poinformował w komunikacie prezes "Reas" Kazimierz Kirejczyk. - Pomiędzy trzecim a czwartym kwartałem 2007 r. zaobserwowaliśmy na rynku pierwotnym znaczący wzrost podaży, która w ostatnich latach rosła relatywnie powoli - czytamy w komunikacie.

Rok 2007 przyniósł najlepszy od kilkunastu lat wynik pod względem liczby oddanych mieszkań

Kazimierz Kirejczyk

Jak wynika z opracowania, w czwartym kwartale pojawiło się również zjawisko "dyskretnych obniżek cen", czyli bezpłatnego dodawania do kupowanego mieszkania miejsc garażowych, czy też komórek lokatorskich. Deweloperzy zaczęli ponownie oferować atrakcyjny dla klientów schemat spłaty tzw. 10/90, gdzie pierwsza wpłata wynosi 10 proc. wartości mieszkania, a pozostałe 90 proc. jest płatne przy odbiorze nieruchomości.

Polski rynek dojrzały

- W porównaniu z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, a szczególnie nowymi krajami Unii, polski rynek mieszkaniowy wydaje się stosunkowo dojrzały. Pomimo wysokich cen, wskaźniki przedsprzedaży są wysokie, nie tylko dla inwestycji oddanych w 2007 r., ale także tych, które mają zostać ukończone w 2008 r. - podkreślił autor opracowania.

Deweloperzy zaczęli ponownie oferować atrakcyjny dla klientów schemat spłaty tzw. 10/90, gdzie pierwsza wpłata wynosi 10 proc. wartości mieszkania, a pozostałe 90 proc. jest płatne przy odbiorze nieruchomości

Reas

Jednak zdaniem niektórych specjalistów na rynku pierwotnym zapanowała niepewność. - Część ekspertów ogłasza definitywny koniec hossy na rynku mieszkaniowym, wieszcząc jego załamanie i bankructwo deweloperów. Inni przewidują, że ceny będą w dalszym ciągu rosły, wprawdzie nieco wolniej niż dotychczas, lecz konsekwentnie - czytamy w opracowaniu.

Korekta konieczna

Specjaliści z "Reas" wskazali na konieczność korektyw tych miastach, w których doszło do "przegrzania rynku". Jako przykład wskazują Kraków, gdzie deweloperzy nie zmniejszyli liczby nowych inwestycji w odpowiednim momencie. Spowodowało to, że w czwartym kwartale ubiegłego roku średnie ceny ofertowe krakowskich lokali spadły o 8 proc. wobec trzeciego kwartału 2007 r. Tym samym osiągnęły one niższy poziom niż w Poznaniu, Trójmieście i Wrocławiu, podczas gdy do niedawna ustępowały jedynie warszawskim.

Eksperci "Reas" podkreślili jednak, że spadki cen nie oznaczają kryzysu na rynku mieszkaniowym. - Jest to naturalny element gry między popytem i podażą - dodali

mwr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane