• rozwiń
    • WIG20 2155.03 -0.77%
    • WIG30 2448.64 -0.66%
    • WIG 57453.58 -0.05%
    • sWIG80 11671.33 +0.13%
    • mWIG40 3757.57 +0.18%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:23

Dostosuj

Więcej chemii w polskiej żywności

Więcej chemii w polskiej żywności
Foto: TVN24 Foto: Rolnicze lobby ma powody do zadowolenia

Minister rolnictwa planuje nowelizację prawa żywnościowego - donosi Rzeczpospolita. Obniżenie limitów dla pestycydów i innych chemicznych substancji, mają ochronić interesy polskich rolników.

Dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności tłumaczy Rzeczpospolitej, że że do tej pory wyższe standardy nie stanowiły problemu, bo polscy rolnicy i przetwórcy oferowali tańszą żywność. Teraz ceny surowców poszły w górę i sytuacja się zmieniła. –Nie powinniśmy być w gorszej sytuacji niż rolnicy innych krajów UE, którzy mogą u nas sprzedawać swoje produkty – tłumaczy Andrzej Gantner.

Każdy kij ma dwa końce

Limity o których mowa określa Unia Europejska. Chodzi o najwyższy dopuszczalny poziom chemikaliów zawartych w kupowanych przez konsumentów owocach, warzywach i mięsie. Kraje członkowskie mają jednak prawo podnieść poprzeczkę swoim producentom żywności. Polska, w wielu sytuacjach, tak właśnie robiła.

Dyrektor przypomniał również, że zasada, że inne kraje członkowskie nie mogą zamykać swoich rynków przed żywnością, która spełnia co najmniej minimalne standardy europejskie, działa także w drugą stronę. Oznacza to, że żywność z państw, które mają normy mniej surowe niż Polska (ale mieszczące się w standardach unijnych), może być swobodnie sprzedawana w naszych sklepach. Andrzej Gantner podkreśla, że wyższe standardy zmniejszają konkurencyjność polskiego rolnictwa.

Konsumenci nie muszą się obawiać

Zdaniem Izabeli Tańskiej, ekspert z firmy IGI Food Consulting, polska żywność nie będzie jednak gorsza od tej z importu. – Wciąż ta żywność będzie bezpieczna. Polska nie może bowiem obniżyć standardów poniżej tych, które są uznane za bezpieczne w UE – uspokaja konsumentów Tańska.

– Na razie sprawdzamy, co można zmienić. Nie zweryfikowaliśmy jeszcze wszystkiego – tłumaczy Małgorzata Książyk, dyrektor biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie wiadomo zatem kto najwięcej zyska na zmianach. Na razie ministerstwo opublikowało jedynie projekt noweli rozporządzenia, które określa, ile pestycydów może się znaleźć w paszach.

Część przepisów może też zmienić szefowa resortu zdrowia Ewa Kopacz. To właśnie jej ministerstwo decyduje ile resztek pestycydów znajdzie się w żywności.

ktom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane