• rozwiń

Wicekanclerz Niemiec o Grecji: Jestem rozczarowany

Wicekanclerz Niemiec o Grecji: Jestem rozczarowany
Foto: Wikipedia/ MAURIZIO GAMBARINI Foto: Minister gospodarki Niemiec Philipp Roesler

Niemiecki minister gospodarki i jednocześnie wicekanclerz Philipp Roesler podtrzymał swoją krytyczną ocenę wysiłków podejmowanych przez Grecję w celu przezwyciężenia trapiącego ten kraj od lat kryzysu finansowego. Poprzednia wypowiedź ministra zbulwersowała Ateny, ale i niemiecką opozycję.

- Jestem rozczarowany dotychczasowymi wysiłkami - powiedział minister gospodarki Niemiec Philipp Roesler w wywiadzie dla dziennika "Rheinische Post" (wywiad ma ukazać się w środowym wydaniu dziennika - red.). Zastrzegł, że jeżeli Grecy nie wprowadzą reform w życie, "niemożliwa stanie się dalsza pomoc". - Grecja stanie się wtedy niewypłacalna i musiałaby sama zdecydować o pozostaniu w strefie euro - dodał szef niemieckiego resortu gospodarki.

To nie pierwsza wypowiedź Roeslera

Philipp Roesler zbulwersował grecką opinię publiczną swoją wypowiedzią w ubiegłą niedzielę (22 lipca), mówiąc, że ocenia "bardziej niż sceptycznie" szanse rządu w Atenach na spełnienie wymagań instytucji międzynarodowych, co jest warunkiem dalszej pomocy finansowej dla Grecji.

- Jeżeli Grecja przestanie spełniać warunki, to pieniądze przestaną płynąć - powiedział wtedy minister, dodając, że w przypadku niewypłacalności Grecy sami mogą wpaść na pomysł wystąpienia (z eurolandu). Jak podkreślił Roesler, "perspektywa wyjścia Grecji od dawna już go nie przeraża".

Greckie media uznały wypowiedź Roeslera za szkodliwą. "Ciągłe groźby" utrudniają reformy i nie pomagają w rozwiązywaniu problemów - oceniła grecka gazeta "Kathimerini". Tabloid "Avriani" napisał, że "Roesler wypycha nas z eurolandu". Krytycznie oceniły stanowisko ministra także niemieckie partie opozycyjne SPD i Zieloni.

Wizytacja trojki

Od poniedziałku 23 lipca w Grecji przebywają inspektorzy trojki, czyli Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego. Mają oni ocenić postępy Grecji we wdrażaniu reform. Od ich raportu będzie zależała decyzja o wypłacie kolejnej transzy międzynarodowej pomocy.

Pogrążona w długach Grecja jest uzależniona od pomocy partnerów ze strefy euro i MFW. Dwa pakiety pomocy dla Aten wynoszą około 240 mld euro na lata 2010-2014.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane