• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Warszawa ręka w rękę z prywatnymi

Warszawa ręka w rękę z prywatnymi
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Partnerstwo publiczne-prywatne sposobem na brak pieniędzy w budżecie

Już na wiosnę pod warszawski Most Północny zostanie wbita pierwsza łopata - zapowiedziała prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Lawina kolejnych inwestycji ma dopiero ruszyć, bo miasto rozpoczęło program tzw. partnerstwa publiczno-prywatnego.

W ramach PPP w stolicy planowana jest rozbudowa Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych, budowa parkingów podziemnych i wielopoziomowych oraz kompleksów sportowych.

Na czym dokładnie polega takie partnerstwo? Miasto zleca prywatnej firmie wybudowanie np. parkingów podziemnych. Inwestor buduje je w większości albo w całości za własne pieniądze. W zamian za to przez umówiony okres - np. 20 lat - pobiera opłaty za korzystanie z parkingu przez mieszkańców. Tym samym miasto nie ponosi praktycznie żadnych kosztów związanych z inwestycją.

Miasto mówi o korzyściach

To zaś oznacza, że miasto rozwija się szybciej - i buduje taniej. Korzystają na tym przede wszystkim mieszkańcy. - Jeżeli nie kapitał prywatny, to budżet miasta i nasze podatki. Więc to jest bardzo proste przełożenie - podkreśla Wojciech Roman, wiceprezes firmy Deloitte.

Na samych tylko inwestycjach drogowych, budowanych w ramach partnerstwa, można zaoszczędzić w ciągu 4 lat ponad 3 miliardy złotych. A to oznacza, że średnio z kieszeni każdego podatnika 200 zł przeznaczane jest na inne inwestycje - na przykład przedszkola czy żłobki.

Zaoszczędzone trzy miliardy złotych w budżecie, to spory zastrzyk pieniędzy. Tym cenniejszy, że w trudnych czasach banki nie chcą udzielać kredytów pod inwestycje. Warszawa na przykład zdecydowała, że dodatkowe środki pozyska z wyemitowanych za granicą euroobligacji. Ich wartość przekroczy miliard euro. Dla przedsiębiorców kontrakt z miastem też jest wyjątkowo korzystny. Bo kiedy idą po kredyt - banki chcą mieć pewność, że kredytobiorca ma wiarygodnego kontrahenta.

To nie recepta na szczęście...

Ale równie krytycznym dla całego partnerstwa jest sposób realizacji inwestycji. Jedyne jak dotychczas przedsięwzięcia autostrady A1 i A2 wcale nie okazały się aż tak opłacalne. Ani czasowo, ani finansowo. Także Warszawa ma nienajlepsze doświadczenia w tego typu przedsięwzięciach: tak powstawały Złote Tarasy.

Miasto do spółki wniosło teren, kontrahent kapitał - ale teraz przed warszawskim sądem toczy się proces czterech urzędników gminy Centrum, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków i "narażenie majątku miasta na szkodę dużych rozmiarów" - Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała wycenę nieruchomości.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane