• rozwiń
    • WIG20 2089.95 -0.65%
    • WIG30 2392.19 -0.58%
    • WIG 55793.01 -0.45%
    • sWIG80 11549.23 -0.31%
    • mWIG40 3735.53 -0.47%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:56

Dostosuj

Wall Street przyjmuje Obamę minusami

Zamiast "yes, we can" było "yes, we sell": giełdowa sesja w czasie zaprzysiężenia Baracka Obamy zakończyła się na minusie. Dow Jones stracił ponad 4 procent, schodząc poniżej psychologicznego poziomu wsparcia 8 tysięcy punktów. Nasdaq spadł o prawie 5,8 proc., a S&P500 o 5,3 proc.

Mimo ogromnych nadziei związanych z objęciem fotela prezydenta USA przez Baracka Obamę, nowojorska Wall Street z dużą ostrożnością i chłodno przyjęła zaprzysiężenie 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Być może inwestorzy zdali sobie sprawę ze skali problemów z jakimi zmierzy się Obama, niepokojąca była też kolejna fala złych doniesień z sektora finansowego.

Ten ostatni, jeden ze sprawców obecnego kryzysu, mimo wpompowywanych setek miliardów dolarów, wciąż nie może wyjść z dołka. We wtorek silnie przeceniono akcje takich tuzów jak Bank of America, Goldman Sachs czy JP Morgan.

Atmosferę podgrzał też znany profesor Noriel Roubini, który stwierdził, że banki z USA nie są wypłacalne, a ich straty finansowe sięgać mogą kwoty 3,6 biliona dolarów. Dotychczas mówiło się o „zaledwie” jednym bilionie.

Rozczarowani przemówieniem?

Handlujący na nowojorskim parkiecie wstrzymali się na chwilę, by obejrzeć uroczystość zaprzysiężenia Obamy. Inwestorzy jednak wyraźnie rozczarowali się inauguracyjnym przemówieniem nowego prezydenta, które nie obfitowało w wątki poświęcone sposobowi wyjścia z kryzysu. Obama oświadczył, że odbudowa gospodarki będzie trudna i że naród musi przedkładać "nadzieję nad strach, jedność celów nad konflikty i kłótnie", by przezwyciężyć najgorsze od czasu Wielkiego Kryzysu załamanie ekonomiczne.

Bezpośrednio po wygłoszeniu przez Obamę inauguracyjnego przemówienia giełdowe indeksy, które i tak od początku sesji były na wyraźnych minusach, jeszcze bardziej pogłębiły spadki.

- Myślę, że ludzie czekali na coś nowego, na nowe plany, nowe nadzieje. Tymczasem nie usłyszeli nic przełomowego - powiedział Joe Saluzzi z Themis Trading.

//sk ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane