• rozwiń
    • WIG20 2237.86 -0.49%
    • WIG30 2533.50 -0.61%
    • WIG 58782.77 -0.61%
    • sWIG80 11550.73 -0.34%
    • mWIG40 3758.28 -0.58%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:44

Dostosuj

W Szwecji agenci bawili się w stylu Jamesa Bonda

W Szwecji agenci bawili się w stylu Jamesa Bonda
Foto: Materiały dystrybutora Foto: James Bond nie musiał sie liczyć z wydatkami

W Szwecji wielkie poruszenie wywołały informacje o kosztach balu dla pracowników służb specjalnych (SAPO) - ze stołami do gry, galowym obiadem i orkiestrą. Jak podała prasa, bal kosztował 5,3 mln koron, czyli ponad 600 tys. euro. Szef SAPO tłumaczy, że impreza miała być odskocznią od presji jakiej podlegali agenci.

Impreza przeznaczona była dla pracowników SAPO, czyli szwedzkich służb bezpieczeństwa wewnętrznego i kontrwywiadu. Brało w niej udział ponad tysiąc osób, zabawianych przez znanych celebrytów i aktorów, a wśród gości był też szef brytyjskiego MI5 Jonathan Evans. Sama dekoracja sali kosztowała 400 tys. koron (prawie 50 tys. euro).

Impreza odszkocznią od presji

Chociaż bal odbył się jeszcze w czerwcu zeszłego roku, prasa szwedzka niedawno ogłosiła, ile kosztował - i ujawniła, że zorganizowano go bez wymaganego przetargu.

SAPO zaś w lutym bieżącego roku złożyła wniosek o zwrot podatku VAT, żądając 947 tys. koron (ponad 100 tys. euro). Anders Thornberg, szef SAPO od lipca br. powiedział dziennikowi "Dagens Nyheter", że impreza miała stanowić odskocznię dla pracowników służb, którzy wówczas byli pod wielką presją z powodu reorganizacji i zagrożeń terrorystycznych.

- Pomyśleliśmy, że trzeba zrobić coś specjalnego dla całego personelu policji bezpieczeństwa  - wyjaśnił Thornberg.

Były szef SAPO bierze na siebie winę

Pomyśleliśmy, że trzeba zrobić coś specjalnego dla całego personelu policji bezpieczeństwa

szef SAPO

Anders Danielsson, który jako poprzednik Thornberga organizował bal, wziął na siebie pełną odpowiedzialność, za jego zorganizowanie - podał portal Goeteborg Daily.

Sumy, jakie wydano na imprezę, wywołały wzburzenie, ponieważ SAPO w ostatnich latach przeszła reorganizację połączoną z cięciami w jej budżecie.

Kiedy James Bond ratował świat, nie musiał liczyć się z wydatkami, ale szwedzcy agenci nie są w tej samej lidze - podsumowuje BBC News.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane