• rozwiń

W Polsce pachnie gazem (łupkowym)

W Polsce pachnie gazem (łupkowym)
Foto: TVN24 Foto: Ten widok porusza: to w tych niepozornych łupkach ma kryć się błękitne paliwo

Odwierty w poszukiwaniu gazu pojawiają się w Polsce od Gdańska po Lublin, niektórzy mówią o możliwej rewolucji na europejskim rynku energii - zwłaszcza w zaopatrzeniu Polski - jednak polski entuzjazm może osłabnąć - pisze brukselski tygodnik "European Voice".

"Mówi się, że w Polsce mogą znajdować się największe w Europie złoża niekonwencjonalnego gazu. Gdyby został on wydobyty, mógłby zakończyć polską zależność od Rosji, dostawcy ok. 70 proc. gazu. Ponadto polskiemu rządowi byłoby łatwiej wycofać się z +brudniejszego+ paliwa, czyli węgla, który jest teraz podstawą gospodarki" - stwierdzono w czwartkowym wydaniu gazety.

Pachnie gazem

Gazeta zauważa, że pojawiają się pierwsze odkrycia. Liczne ślady gazu wykryła spółka BNK Petroleum na jednej z trzech koncesji na północy Polski. "Pod koniec ubiegłego roku amatorskie zdjęcia uchwyciły gazowy płomień nad jednym z odwiertów firmy Lane Energy w okolicy Gdańska, chociaż firma nie potwierdziła jeszcze odkrycia" - wskazał dziennikarz. Przypomniał, że wśród firm, które otrzymały koncesje na poszukiwania gazu niekonwencjonalnego w Polsce, są amerykańscy liderzy w tej dziedzinie, tacy jak ConocoPhillips, Chevron, ExxonMobil czy Marathon Oil.

Jak podaje gazeta, wstępne wyniki poszukiwań są pozytywne: zasoby gazu są duże, wysokiej jakości i stosunkowo blisko powierzchni, jednak szefowie firm są ostrożni i nie używają wyśrubowanych szacunków z ubiegłego roku, które mówiły o złożach rzędu 1,5 do 3 bilionów metrów sześciennych. Zaznacza jednocześnie, że nieco optymizmu można zauważyć u przedstawicieli biznesu. "Gaz, który potencjalnie jest w polskich łupkach (rodzaj skały), może naprawdę przeobrazić rynek energetyczny tego kraju. Jednak nie ryzykowalibyśmy twierdzenia, że gazu starczy na 50 czy 300 lat" - cytuje gazeta Tomasza Maja z Talisman Energy.

Łupkowy gaz trochę szkodzi

Wśród trudności, jakie wydobycie gazu łupkowego może napotkać w Polsce, "European Voice" wymienia zdobycie sprzętu do wierceń oraz uzyskanie akceptacji społecznej. Zauważa, że chociaż Polacy mają duże zrozumienie dla ekonomicznych względów wydobycia, a większość odwiertów leży w niezbyt zaludnionych miejscach, to "nastroje mogą się zmienić".

"Zawiązała się lokalna opozycja wobec domniemanego odkrycia firmy Lane Energy w okolicach Gdańska. Wiele potencjalnych złóż znajduje się na obszarach chronionych. Są także obawy zdrowotne, ponieważ wydobycie gazu ze skały łupkowej wymaga wpompowywania do odwiertów dużej ilości wody z piaskiem, a także chemikaliami. Krytycy twierdzą, że metoda ta może prowadzić do zanieczyszczenia źródeł wody i wycieków metanu" - pisze gazeta. Dodaje też, że poparcie klasy politycznej będzie przetestowane w wyborach pod koniec roku, choć do tej pory politycy postrzegają gaz łupkowy jako szansę na uniezależnienie się od dostaw gazu z Rosji, albo przynajmniej na obniżenie jego ceny.

Chociaż rząd deklaruje zachęty podatkowe, raport amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) wskazuje na bariery infrastrukturalne i prawne wydobycia w Polsce - podaje gazeta. Jak wylicza, oznacza to, że Polska potrzebuje bardziej rozwiniętej i zintegrowanej infrastruktury przesyłu gazu, więcej magazynów oraz więcej konkurencyjności w wydobyciu, przetwarzaniu i dystrybucji gazu.

Gaz batdziej unijny?

Mimo iż jest wiele działań, jakie może w tym zakresie podjąć biznes i polski rząd, "niektórzy politycy w Polsce uważają, że powinna w to zostać zaangażowana UE, zwłaszcza żeby pomóc w rozwijaniu infrastruktury" - wskazuje dziennikarz. Przytacza ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, według którego "zasoby gazu niekonwencjonalnego powinny być w centrum unijnej debaty o bezpieczeństwie energetycznym", tymczasem komisarz ds. energii Guenther Oettinger traktuje go "uzupełniająco".

"Chociaż rozwój gazu niekonwencjonalnego nie znalazł się na agendzie polskiej prezydencji, UE może usłyszeć więcej takich opinii od polskich polityków. Co się jednak stanie, jeśli osłabnie poparcie polskiej opinii publicznej i kiedy padną pytania o to, jak państwo reformuje energetykę i jak są wydawane dochody z tego sektora? Poszukiwacze gazu mogą być pełni nadziei, ale polski entuzjazm może zostać utemperowany, gdy zaczną płynąć i gaz i dochody" - podsumowuje "European Voice".

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane