• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

"W interesie Rosji jest zachowanie euro"

- W interesie Rosji jest zachowanie euro, a 41 proc. jej rezerw jest właśnie w tej walucie - powiedział w Brukseli prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. - Moskwa jest gotowa przeznaczyć na ratowanie strefy euro minimum 10 mld dolarów, ale tylko za pośrednictwem MFW. Jeśli MFW jest gotowy, to my też - mówił wcześniej doradca prezydenta Rosji Arkadij Dworkowicz. Jak dodał, w zależności od pakietu ratunkowego, Rosja jest gotowa dać kolejne 10 mld dol.

W Brukseli rozpoczął się przed południem 26. szczyt UE-Rosja. Ma być poświęcony głównie wizom i handlowi, ale brukselscy urzędnicy mają poruszyć też kwestie wyborów do Dumy Państwowej i sytuacji z przestrzeganiem praw człowieka w Rosji. Będą też zabiegać o to, by Rosja wsparła fundusz ratunkowy strefy euro. Na to ostatnie Kreml jest już gotowy.

Europa jest naszym najbliższym partnerem handlowym. Jakikolwiek negatywny rozwój sytuacji w Europie negatywnie nas też dotknie. Wtedy stracimy więcej niż te 10 mld dol

Arkadij Dworkowicz, doradca Dmitrija Miedwiediewa

Trzeci pakiet energetyczny nie może być podstawą nowego partnerstwa między UE a Rosją. Dyskryminuje Rosję

Arkadij Dworkowicz, doradca Dmitrija Miedwiediewa

- Europa jest naszym najbliższym partnerem handlowym. Jakikolwiek negatywny rozwój sytuacji w Europie negatywnie nas też dotknie. Wtedy stracimy więcej niż te 10 mld - mówił w Brukseli doradca Dmitrija Miedwiediewa.

10 plus ewentualnie kolejne 10

Dworkowicz wyjaśnił, że 10 mld dol Rosja zadeklarowała wcześniej jako środki do dyspozycji MFW, ale te nie były jeszcze wykorzystane. - Te 10 mld to minimum. Nie mniej. Jesteśmy gotowi dołożyć jeszcze sumę do 10 mld dol. Ale to będzie zależało od pakietu. W sumie można więc mówić nawet o potencjalnie oferowanej kwocie do 20 mld dol na strefę euro - wyjaśnił.

Doradca Miedwiediewa wyjaśnił, że zaangażowanie dodatkowych środków zależeć będzie od tego, czy Unii Europejskiej, jak planuje, uda się osiągnąć cel - gotowość do użycia jednego bln euro w ramach tzw. zapory przeciwpożarowej (firewall), by zapobiegać rozprzestrzenianiu się kryzysu zadłużenia w eurolandzie.

Dla Rosji jest ważne, by europejskie kraje porozumiały się i zrobiły to, co trzeba, aby (...) zachować jedną z najważniejszych walut, w których utrzymywane są rezerwy: euro. Leży to w interesie UE, ale także i Rosji. 41 proc. naszych zagranicznych rezerw walutowych jest w euro

Dmitrij Miedwiediew

Miedwiediew potwierdza

Sam Miedwiediew potwierdził kilka godzin później, że Rosja jest gotowa zaangażować się w program pomocy dla strefy euro poprzez MFW. - Dla Rosji jest ważne, by europejskie kraje porozumiały się i zrobiły to, co trzeba, aby (...) zachować jedną z najważniejszych walut, w których utrzymywane są rezerwy: euro. Leży to w interesie UE, ale także i Rosji. 41 proc. naszych zagranicznych rezerw walutowych jest w euro - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli Miedwiediew.

Dlatego, dodał, Rosja w ramach Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którego jest członkiem, będzie kontynuowała swoją pomoc i "gotowa jest do zainwestowania i wsparcia europejskiej gospodarki i strefy euro". - Gotowi jesteśmy sprawdzić i rozważyć dodatkowe środki wsparcia, ale główne zadanie należy do członków UE - zastrzegł Miedwiediew. - Tylko Europa jest zdolna pomóc euro, ale inne kraje powinny zapewnić Europie warunki, by uwolniła się z tego kryzysu najszybciej jak to możliwe - dodał.

"Gazprom to nie firma produkująca czekoladki"

W Brukseli rozmawiano też o trzecim pakiecie energetycznym. Mimo zapewnienia o gotowości do pomocy, Rosja wskazywała też na główny punkt niezgody między Moskwą a Brukselą, czyli kwestie energetyczne. - Trzeci pakiet energetyczny nie może być podstawą nowego partnerstwa między UE a Rosją, ponieważ dyskryminuje Rosję. Duże firmy po prostu chcą kontrolować całą sieć. A to Gazprom woli być właścicielem. To nie jest firma produkująca czekoladki, to dużo bardziej skomplikowane - powiedział Dworkowicz.

Skrytykował też forsowanie przez KE projektu gazociągu Nabucco z regionu Morza Kaspijskiego, bez udziału Rosji. - Nie rozumiemy, dlaczego najważniejszy partner Europy jest wykluczony. Czy to zasady rynkowe? Jeśli tak, to pozwólmy firmom pracować. A jeśli to politycy negocjują, to jest to polityczne - powiedział. Dodał, że dla Rosji "ingerencja Komisji Europejskiej w sytuację na rynku" jest "nieuczciwa".

Ale trudności pozostają. Uważamy, że musimy się kierować własnym interesem. Rozmawialiśmy o tym z partnerami, odnosząc się do trzeciego pakietu energetycznego oraz pewnych planów dotyczących budowy międzynarodowych i międzykontynentalnych gazociągów

Dmitrij Miedwiediew

"Uważamy, że musimy się kierować własnym interesem"

Od siebie Miedwiediew dodał, że ma nadzieję, iż UE będzie rozmawiać z Rosją o przepisach liberalizujących rynek energii oraz o planach budowy nowych gazociągów. Chodzi o projekt gazociągu, który ma zaopatrywać UE w kaspijski gaz.

Miedwiediew do sukcesów we współpracy energetycznej z UE zaliczył uruchomienie w listopadzie pierwszej nitki Gazociągu Północnego z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku. - Ale trudności pozostają. Uważamy, że musimy się kierować własnym interesem. Rozmawialiśmy o tym z partnerami, odnosząc się do trzeciego pakietu energetycznego oraz pewnych planów dotyczących budowy międzynarodowych i międzykontynentalnych gazociągów - powiedział rosyjski prezydent w Brukseli po szczycie UE-Rosja.

- Ważne, że wymieniamy informacje, utrzymujemy dialog i jestem przekonany, że będziemy kontynuować współpracę i wymianę poglądów na te i inne sprawy. W każdym razie Rosja pozostaje wiarygodnym i stabilnym dostawcą węglowodorów do Europy (...) i możemy gwarantować (nasze) inwestycje - dodał.

Pakiet niezgody

Rosja od początku sprzeciwia się wdrożeniu trzeciego pakietu energetycznego, który pozbawia Gazprom pełnej kontroli nad sieciami przesyłowymi w krajach UE. Gazprom w dużej mierze jest inwestorem lub współinwestorem tych gazociągów i nie jest przychylny dostępowi do nich stron trzecich. Zgodnie z przyjętym w roku 2009 unijnym pakietem, systemem przesyłowym gazu w krajach UE mają zarządzać niezależni operatorzy. Mają oni zadbać o konkurencyjny dostęp do gazociągów. Pakiet wszedł w życie w lipcu, ale aż 18 krajów nie wdrożyło w pełni jego postanowień.

Z postanowień pakietu częściowo wyłączony jest gazociąg Nord Stream, który został uznany za projekt o znaczeniu europejskim. Rosjanie chcieliby podobnego wyłączenia w przypadku planowanego gazociągu South Stream, który od końca 2015 roku miałby zaopatrywać w gaz południową Europę. Rura, ułożona m.in. po dnie Morza Czarnego, ma dojść do Austrii i Włoch.

mkg/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane