• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

W dyskontach coraz taniej

W dyskontach coraz taniej
Foto: TVN24 Foto: Ceny w dyskontach spadły

Ceny artykułów spożywczych spadają. Za 20 produktów, które wchodzą w skład koszyka "Rzeczpospolitej" zapłacimy mniej niż przed trzema miesiącami. Największy, ponad 3,5-proc., spadek cen widać w sklepach dyskontowych. I to właśnie one najbardziej korzystają w czasie kryzysu.

Firma badawcza Nielsen przygotowała dla "Rz" porównanie cen koszyka 20 produktów spożywczych w różnego typu sklepach. Poprzednie takie zestawienie gazeta przygotowała w grudniu.

Zgodnie z przypuszczeniami utrzymuje się cenowy dystans sieci dużych sklepów, gdzie za zakupy zapłacimy nawet 20 – 30 proc. mniej niż w mniejszych, osiedlowych placówkach.

Produkty wchodzące w skład koszyka "Rz":

Sok Kubuś (0,33 l),
Mleko Łaciate (1 l),
dżem Łowicz (300 g),
Ser topiony w plasterkach Hochland (150 g),
jogurt Danone Fantazja,
margaryna Rama (500 g),
Nestle Corn Flakes (250 g),
herbata Saga (140 g),
guma Winterfresh (14 g),
piwo Żywiec (0,5 l),
sos pieczeniowy Winiary (30 g),
kawa Tchibo Family (250 g),
majonez Winiary (400 g),
ryż długoziarnisty Kupiec (4x100 g),
wino czerwone Carlo Rossi (0,75 l),
wódka Absolwent (0,5 l),
chipsy Lays (90 g),
ciasteczka Jeżyki (140 g),
Czekolada mleczna Wedel (100 g)

"RZ"

– Różnice będą się pogłębiały, klienci są bardziej świadomi i szukają niższych cen, zwłaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej. Dotyczy to wszystkich grup społecznych, nie tylko osób najmniej zarabiających. Także ci dobrze sytuowani szukają okazji to tańszych zakupów – mówi "Rz" Marek Klajda, dyrektor działu badań konsumenckich w Europie Środkowo-Wschodniej w Nielsen.

Dyskonty najtańsze

Ciągle najtaniej jest w sieciach dyskontowych, jak Biedronka, Lidl, Aldi czy Netto, i ich przewaga cenowa nad pozostałymi sektorami rośnie. W porównaniu z grudniowymi danymi koszyk 20 produktów staniał o 3,55 proc. i zapłacimy za niego niemal 30 proc. mniej niż w najdroższych średniej wielkości sklepach spożywczych.

– Nie jesteśmy w stanie zaproponować takich cen jak duże firmy. Nasza siła w rozmowach z dostawcami jest znacznie mniejsza, nie możemy liczyć na takie rabaty jak Tesco czy Biedronka – mówi "Rz" prezes jednej z niewielkich sieci sklepów.

Dlatego choć w sieciach ceny spadają, w sklepach tak średniej wielkości, jak i najmniejszych ceny wzrosły. Za te same 20 produktów w dyskontach zapłacimy 80,2 zł, podczas gdy w średnim sklepie ponad 103 zł. Nic więc dziwnego, że choć hiper- lub supermarketów i dyskontów przybywa, mniejszych sklepów ubywa. Tylko w 2008 r. zniknęło ich z rynku ok. 7 tys.

i najwięcej zyskują

Jak pisze "Wall Street Journal Polska", kryzysowe czasy są dla dyskontów tak dobre, że przyśpieszają plany rozwoju na 2009 r. Biedronka zamierza otworzyć 150 nowych placówek (ma ich już 1359), Lidl dołoży do 300 sklepów kolejne 20 – 30.

Czy gra jest warta świeczki? Do tej pory w dyskontach Polacy zostawiali 10 proc. pieniędzy przeznaczanych na zakupy, czyli ok. 22,4 mld zł. Aż 71 proc. Polaków deklaruje, że kupuje żywność w tanich sklepach sieciowych.

Szef Biedronki Pedro da Silva liczy na powiększenie tego odsetka. Zdaniem prezesa Jeronimo Martins Polska, do której należy sieć Biedronka, wszystko będzie zależało od tego, jak zachowywać się będzie konsumpcja. Jest przekonany, że słowo cena będzie odgrywało większą niż do tej pory rolę przy decyzjach zakupowych. I ten fakt Biedronka chce wykorzystać nie tylko w branży spożywczej. Zimą zadebiutowała jako operator taniej sieci komórkowej (tzw. MVNO). Właściciel sieci nie ukrywa, że oferta skierowana jest do niezamożnego segmentu klientów robiących w jej sklepach codzienne zakupy.

Nie tylko jedzenie

Eksperci są przekonani, że na kryzysie będą chciały zarobić nie tylko sieci spożywcze, ale też sklepy z tanimi meblami, odzieżą i elektroniką użytkową - pisze "WSJ-Polska". Taki patent już znalazły sieci MediaMarkt i Saturn, które w zeszłym tygodniu ogłosiły, że w przeciwieństwie do konkurentów nie wycofują się ze sprzedaży ratalnej typu zero procent, czyli kredytując sprzedaż bez pobierania odsetek.

Jak powiedziała gazecie Wioletta Batóg, rzecznik prasowy obu sieci, ten sposób robienia zakupów jest bardzo ważny dla sieci, ponieważ sprzedaż ratalna stanowi w sieci MediaMarkt 20 proc. całych obrotach, z czego aż połowa kupujących na raty korzysta z oferty zero procent.

Czy kryzys zwiększy popularność tanich zakupów? Zdaniem Krzysztofa Najdera, partnera firmy strategicznego doradztwa marketingowego Stratosfera, odpowiedź jest twierdząca. – Jesteśmy krajem niezasobnych, wrażliwych na ceny konsumentów. Dyskontowy sposób robienia zakupów będzie się utrwalał nawet bez recesji i kryzysów – uważa.

bgr//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane